29 sierpnia 2014

Ice Bucket Challenge, czyli jak odebrać sens fajnej akcji



Od pewnego czas szaleje po naszym kraju moda, ukrywająca się pod płaszczykiem akcji "Ice Bucket Challenge". Akcja ta w powszechnym mniemaniu polega na tym, że osoba nominowana oblewa się wodą, po czym nominuje do tej "zabawy" kolejne osoby, które na realizację zadania mają 48 h. Oczywiście, można odmówić tej wodnej zabawy, wtedy wpłacamy odpowiednią kwotę na konto fundacji, która pomaga chorym na ALS, czyli stwardnienie zanikowe boczne.

Do tej zabawy przyłączają się coraz liczniejsze rzesze osób, które doszły do wniosku, iż można komuś pomóc przez zabawę; poza tym wylać na siebie wodę - no nic wielkiego. Wszystko ładnie pięknie, jednak czy naprawdę chodzi tu jedynie o nagłośnienie fundacji i dobrą zabawę? Czy pieniądze są tu najważniejsze? Czy ktokolwiek z oblewających się wodą, pomyślał choć przez chwilę nad genezą akcji? Oto kilka słów wyjaśnienia.

Prawdziwe założenie akcji Ice Bucket Challenge powinna wyglądać tak; wylewasz na siebie kubeł LODOWATEJ wody a najlepiej kilka. Akcja ma wtedy sens, gdy na chwilę lodowata woda odbiera Ci możliwość ruchu, byś chociaż przez chwilę poczuł się jak ci, co chorują na stwardnienie zanikowe boczne. Jeśli na dworze jest temperatura rzędu 26 stopni a Ty wychodzisz na dwór, by oblać się wodą, która ma temperaturę 20 stopni, to Ty się jedynie chłodzisz i nie podejmujesz żadnego wyzwania. I tu mamy główny szkopuł.

Owszem, akcja w założeniu słuszna - niestety po drodze została rozmemłana, strywializowana, zasady mocno ponaginano i choć dzięki jej rozpowszechnieniu na konto fundacji wpłynęła o wiele większa kwota pieniędzy, niż na początku zakładano, to gdzieś w tej pogoni za kwotami i dobrą zabawą, zgubiliśmy sens akcji - choć przez chwilę poczuć się jak ci, którym pomagamy.

W moim mniemaniu ta zabawa bez empatii, bez tego "wejścia w buty" chorego, jest zwykłym marnowaniem wody i jeszcze jednym sposobem na ugłaskanie swojego sumienia. W takim przypadku, człowieku, zamiast marnować wodę, wyślij ją dzieciom w Afryce i nie zapomnij wpłacić 100 dolarów na rzecz chorujących na ALS - wtedy pomożesz... i to podwójnie.

p.s. Przypomnę, że nie biorę udziału w tej zabawie, więc proszę mnie nie nominować - nie mam problemu z pomaganiem innym.





Udostępnij wpis

1 komentarz do wpisu "Ice Bucket Challenge, czyli jak odebrać sens fajnej akcji"

  1. Ostatnio czytałem, że w strefie gazy zamiast wody (której nie mają zbyt wiele) zrzucają na siebie wiadro gruzu. To oczywiście jest sarkastyczna odpowiedź na ice bucket...

    OdpowiedzUsuń