6 grudnia 2013

Unia Równych Spłukiwań


Jest godzina 6.50 rano. Wstajesz, wstawiasz wodę na kawę i w tym czasie, gdy ona się gotuje, idziesz do toalety zrobić poranne siusiu. Kończysz, spłukujesz wodę, podchodzisz do zlewu, by przemyć twarz... stop, stop, stop. Nie tak szybko. Spuściłeś wodę? Spuściłeś. Obliczyłeś objętość spłukiwania w ogóle? Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że zakłóciłeś właśnie średnią arytmetyczną objętości jednego pełnego spłukania?

No tak, kto by się takimi sprawami przejmował. Jednak na szczęście są ludzie, którzy mają takie tematy mocno na uwadze. Proszę sobie wyobrazić zakrojoną na szeroką skalę akcję unijnych ekspertów ds. ochrony środowiska, którzy ostatnie miesiące spędzili w ubikacjach, z nosami przy muszlach klozetowych i pisuarach, by rozgryźć sprawę najwyższej wagi, czyli rozwiązać palący problem ilości spłukiwanej wody w klozecie.

Dla nas to sprawa prosta, na którą uwagi nie zwracamy, spłukujemy przecież na zasadzie odruchu. Dla nich jednak, to ważna czynność, która powinna być technicznie opisana, przepisami obwarowana, centralnie uregulowana, by każdy członek Unii Europejskiej spłukiwał tą samą ilością wody. Oczywiście, także Ty zapewne chcesz dołączyć do grupy ludzi, która chce oszczędzać wodę, powinieneś zatem wiedzieć, ile powinieneś wody zużywać w klozecie.

Pisuary w domowych toaletach raczej nie są popularne, w publicznie dostępnych toaletach to jednak urządzenie dość popularne, zatem wiedz Obywatelu, że po skorzystaniu z pisuaru, podczas spłukiwania, powinieneś wykorzystać optymalną ilość wody, zwaną dalej "objętością spłukiwania", która dla pisuaru wynosi 1 litr wody. A jak będzie więcej, to będzie marnotrawstwo, będzie antyunijna postawa.

No dobrze, a dla muszli klozetowej? Bardzo dobre pytanie. Liczne obliczenia, przemyślenia i refleksje, zapewne efekt jakiegoś mocno skomplikowanego klozetowego algorytmu, dowiodły, że dla muszli klozetowej optymalna objętość spłukiwania to 5 litrów i tyle każdy z Europejczyków będzie mógł ze spokojnym sumieniem wykorzystać, by muszlę klozetową spłukać, przy jednoczesnym zaoszczędzeniu wody

Wszystko wydawałoby się logiczne, gdyby nie to, że spłukiwania będą wprawdzie identyczne, ale potrzeby przecież jakże różne. Bo, choć otwarcie się o tym nie mówi, to jednak "to coś", które wydalamy, jest w swej wielkości i konsystencji różne przecież, zatem dla jednej osoby 5 litrów, to będzie stanowczo za dużo, bo i litr by wystarczył, dla innej i te 5 litrów nie wystarczy. Dlatego też, o ile staram się nie dezawuować wysiłków unijnych ekspertów, to postaram się go w pewien sposób rozwinąć.

By unijny pomysł wypalił, trzeba wachlarz ilości litrów rozszerzyć do kilku opcji, którą każdy z użytkowników muszli mógłby dostosować do swoich "potrzeb". I tak, spłuczka powinna proponować opcje następujące: 1) lekka kupka - 2 litry wody, 2) normalna kupa - 3,5 litra, 3) oporna kupa, czyli zatwardzenie 4 litry oraz 4) ostra biegunka - 5 litrów + możliwość powtórzenia spłukiwania ale tylko ilością litrów pomniejszoną o połowę, czyli 2,5 litra. 

Wiem, że to prowadzi do pewnych komplikacji, bo człowiek będzie musiał przed spłukaniem dokonać oględzin i wysnuć właściwe wnioski, by dobrze dobrać odpowiednią opcję spłukania ale czego się nie robi, by stać się Europejczykiem oszczędzającym wodę, prawda?. Poza tym sama świadomość, że spłukując pisuar 1 litrem wody, robię to samo, co jakiś Niemiec w Berlinie, który może i zarabia więcej, ale dostaje tę samą co ja ilość wody do spłukania. Ach, to poczucie równości w spłukiwaniu i jedności międzyklozetowej. 

A tak poważnie. Unia Europejska parokrotnie już udowodniła, że jest m. in. po to, by starszym osobom przypomnieć a młodszym pokazać, na czym polega centralne planowanie. Ich rola jednak na tym się nie kończy, gdyż co jakiś czas pokazują, że granica absurdu, do której dochodzą, wciąż się przesuwa. Kto wie, być może po ustaleniu objętości spłukiwania, ktoś tam w Unii wpadnie na pomysł, by obliczyć gęstość oparów absurdu, w jakich przebywają unijni eksperci?

Udostępnij wpis

2 Komentarze do wpisu "Unia Równych Spłukiwań"

  1. Można UE nie lubić, można krytykować, ale Panski tekst czyni to za pomocą wydumanych historyjek i powtarzanych plotek.
    A teraz fakty :
    1. NIE jest prawdą, ze UE reguluje bądź zamierza regulować ilość wody używana do spłukiwania toalet.
    2. Historia, o której Pan pisze przetoczyła się przez media ponad miesiąc temu.
    3. Dokument, o którym się Pan wypowiada, choć nie widział go Pan na oczy dotyczy kryteriów przyznawania etykietki Ecolabel. Etykietki całkowicie dobrowolnej. Kryteria te wypracowała Ecolabelling Board w skład, której weszli przedstawiciele biznesu i organizacji konsumenckich.
    Tu ma Pan info po angielsku, francusku i niemiecku
    http://blogs.ec.europa.eu/rebuttal/no-eu-plans-standardise-toilets

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz racje tylko znowu ktos wylał dziecko z kąpiela -UNIA powstala aby byc przeciwaga dla AMERYKI żandarma swiata aby nigdy wiecej nei bylo wojny-http://okres-prl.blog.onet.pl/2014/05/11/hipokryzja-zachodnich-politykow-w-tym-polskich/ Znowu tym wrednym nie poprawnym co robi zadymy w EUROPIE jest POLSKA-

    OdpowiedzUsuń