22 października 2013

Wielka Orkiestra Zwalczania Macierewicza



Na Kubę przeprowadzono zamach stanu. Dokładniej to na Kubę Wojewódzkiego. Ponoć jakiś parszywy terrorysta ponoć oblał go kwasem, w każdym bądź razie ponoć żrącą substancją, na pewno w kolorze brązowym, czyli colą lub herbatą, czyniąc uszczerbek na jego stanie kawalerskim.

Parokrotnie użyłem słowa "ponoć", ponieważ cała ta sytuacja jest równie niejasna, jak niejasne są powody dla których 50-letni facet wciąż każe na siebie mówić "per" Kuba. Szczerze wątpię w kwasowość tej substancji, jako że 1) żadnych oparzeń nie oglądaliśmy (przecież inaczej by się pochwalił - co za męczennik, co się ranami nie chwali?) a 2) jak ktoś kwasem dostaje, to cierpi na prochach przeciwbólowych a nie dowcipkuje sobie głupio na ten temat zaraz po zajściu. Cóż, jaki dziennikarz, taki zamach - trawestując klasyka.

Równie niejasne są okoliczności, dla których Jerzy Owsiak zabiera głos w temacie o którym trzeba się wypowiadać niezwykle ostrożnie i z wielkim wyczuciem. W dodatku, na temat tragedii i prób jej wyjaśniania, wypowiada się językiem rynsztokowym. Nic dziwnego, że Małgorzata Wassermann wprost nazwała go dziś nikczemnikiem a jego wypowiedź określiła jako chamską i grubiańską.

Być może Jerzy Owsiak doszedł do wniosku, iż jest już tak wielką postacią w naszej przestrzeni publicznej, że może się wypowiadać o wszystkim i na każdy temat, w każdej formie, w przeświadczeniu, że wolno mu wszystko, podobnie jak Wałęsie.

A może po prostu kolejny celebryta salonowy publicznie demonstruje swoje poglądy, potwierdzając że jest nadal wierny jedynie słusznej linii rozumowania, być może traktując to jako inwestycję przed kolejną odsłoną WOŚP?. Nie sądzę bowiem, by Jerzy Owsiak był uprawniony do podważania czyichś intencji, mówiąc o zespole Macierewicza: "Nie wątpię, że chcą być może to wyjaśnić, ale stokrotnie wątpię w ich intencje. Bo one są po prostu złe". 

Jego wypowiedź zawiera mnóstwo innych stwierdzeń, dość specyficznych jak na społecznika i osobę, której inicjatywa próbuje się podczepiać pod hasła przyjaźni i miłości. Jak inaczej można odebrać słowa: - "Chcecie wyjaśniać? Wyjaśniajcie (...) Ja szanuję ofiary. Pokłon dla każdej z nich. Ale niech mnie pan Macierewicz nie łapie za łeb i nie każe machać, tak jak chce."

Dwa zdania w których mamy wzajemne wykluczenia. On nie wątpi, że oni chcą wyjaśnić ale ich intencje są złe - czyli złą intencją jest zamiar wyjaśnienia?. Drugie wzajemne wykluczenie - Owsiak pozwala łaskawie Macierewiczowi wyjaśniać ale, jak rozumiem, ustalenia mają się podobać Owsiakowi, bo inaczej Owsiak uzna to za łapanie za łeb?. Za łeb to ja się trzymam jak takie rzeczy słyszę.

Szkoda tylko, że Jerzy Owsiak, zanim palnął co palnął, sam nie złapał się za łeb, bo niestety, jak czytam zwroty typu "Nie mogę słuchać tej trucizny nienawiści" czy "Po raz kolejny przegraliśmy z idiotyzmem, z nienawiścią, z taką manią, żeby nas wszystkich zatruć", to mam wrażenie, że tak, owszem, przegraliśmy, ale ze zdrowym rozsądkiem. I że Owsiak to już nie ojciec WOŚP, głoszący pokój na świecie a kolejny członek zespołu Macieja Laska, który idealnie wpisał się swoimi słowami w istotę tego smoleńskiego piekiełka.

Szkoda, bo znów powiększy się grono osób, które wypną się na WOŚP, ucierpią na tym ci najbardziej potrzebujący, no ale za to ważne, że Owsiak mógł znaleźć się na liście osób, które publicznie i z szewską pasją przejechały się po Macierewiczu i że ktoś poklepie go za to po plecach. Macierewicz wcale nie musi być z mojej bajki, tak samo jak nie jest z Pańskiej, jednak na temat wszystkich teorii się nie wypowiadam, czekając na ich potwierdzenie lub wykluczenie. Więc czasem lepiej w porę ugryźć się w język, co dotyczy także pana, panie Owsiak, bo już, jak pan to mawia,  naprawdę k... dość tego wściekłego walenia w Macierewicza.


Udostępnij wpis

3 Komentarze do wpisu "Wielka Orkiestra Zwalczania Macierewicza"

  1. Nie za bardzo rozumiem, dlaczego stawiasz Macierewicza ponad mną, ponad Owsiakiem.
    Dlaczego Macierewicz może krytykować wszystkich dookoła, kto podziela jego teorii zamachowej, za to nikomu, nie można powiedzieć, że Macierewicz jest zły, że pluje jadem. Jakaż to ma być Twoja Polska, w której byle poseł z urojeniami (tak, po przejrzeniu raportów Macierewicza, łatwo dojść do przekonania, że jedna "praca naukowa" wyklucza drugą - zachęcam do tej zabawy) może zarzucać zdradę Prezydentowi RP, Premierowi RP, posłom RP i to poczytywane jest jako "wyjaśnianie Tragedii Smoleńskiej", a kiedy ktoś ośmieli się powiedzieć, że to Macierewicz postępuje niewłaściwie - wszyscy trąbią o ograniczaniu wolności słowa, kneblowaniu ust...


    Wiele osób zauważa nieprawidłowości w śledztwie prowadzonym przez Państwo. Wielu, chcąc rzeczywiście wyjaśnić sprawę, chciało by zadać konstruktywne pytania i wymusić wyeliminowanie zaniedbań.
    Moim zdaniem i wielu Polaków zrobić tego się nie da. Nie da się, bo te istotne pytania zagłuszane są przez brednie Macierewicza.
    Blef? Wiele Macierewicz paplał, że "kwity" na to, że samolot nie zszedł poniżej 100 m. Na, to że nie zszedł poniżej 20, miał nie tylko papierki, ale ponoć nawet świadków.
    W tym sęk, że ostatnie łgarstwo jego eksperta (blefować można w kartach, w tak istotnej sprawie kłamie się!) nie tylko kompromituje samego uczonego, ale ujawnia jedną z dwóch rzeczy:
    1. Nie ma żadnych dowodów, żeby samolot miał nie zejść tak nisko;
    2. Każdy sobie rzepkę skrobie i jeden drugiemu nie udostępnia tego co ma - w tym właśnie kółku adoracji teorii zamachowej.

    Gotowanie parówek, walenie młotkiem po puszkach, znajdowanie "dowodów" na wycieraczce, mazianie w Paincie, blefy w sprawie dowodów, itd. (a to tylko te z ostatnich dni) kompromitują ten zespół.
    Ja, Owsiak, czy ktokolwiek inny MA PRAWO powiedzieć, że nie życzy sobie tego żenującego spektaklu. Nikt nie knebluje ust Macierewiczowi, ale jeśli ten bełkot jest głośniejszy od istotnych, ważnych pytań, to można być zdenerwowanym.

    A Macierewicz w fantastyczny sposób manipuluje mediami i przede wszystkim ludźmi. Kiedy dotychczasowe spekulacje wyczerpują się, spada zainteresowanie, wymyśla kolejne... brak (sic!) brzozy.

    Chcę poznać odpowiedź na ważne pytania, nie interesuje mnie, i większości Polaków, jak leśnik szuka brzozy, bo wystarczy wziąć geodetę i w mig ją znajdzie, z dokładnością do milimetra.

    Mam dość, ku...wa mam dość!

    OdpowiedzUsuń
  2. A propos Macierewicza i jego "rewelacyjnych" wywodów naukowych - właśnie przyznał, że jest w dyspozycji rozmowy z właścicielem nieruchomości, na której stoi brzoza, w której ten przyznaje, że brzoza została ścięta.

    Dalej, kolejny blef, tym razem Macierewicza, który najpierw mówi, że opinia jest opinią CAŁEGO uniwersytetu, teraz, określa to jako przejęzyczenie.

    Jeżeli więc zarzucasz Owsiakowi jakieś niecne zamiary, to najpierw pochyl się nad słowami Macierewicza.
    Doskonale sprawdza się zestawienie tabelaryczne, dla poszczególnych wątków. Pojedyncze, może mają sens niestety, po powiązaniu ich między sobą, wychodzi ich idiotyzm!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tam czepiacie się Owsiaka, i robicie z niego nie wiadomo kogo, a on tylko szuka słoika z kasą http://pochwalony.eu/?p=691

    OdpowiedzUsuń