6 marca 2013

Sieci, czyli w sieci absurdu

Sąd Okręgowy w Warszawie zadecydował, że spółka Fratria, wydająca tygodnik "W Sieci", musi zaprzestać wydawania pisma pod tą nazwą, gdyż narusza interesy innej spółki, która jest w posiadaniu podstrony wsieci.rp.pl. Właścicielem spółki i podstrony jest Grzegorz Hajdarowicz.


Fratria zastosowała się do wyroku sądu i zmieniła nazwę na "Sieci". Dlatego od przyszłego tygodnia wszyscy będziemy zmuszeni zostać rybakami, idąc do kiosku i pytając: Czy dostanę Sieci? No brzmi to trochę niestrawnie no ale sama sytuacja mocno ociera się o aberrację a nawet śmiem twierdzić, że aberracją jest.

Nie wiem na jakiej zasadzie tygodnik "W Sieci" narusza interesy podstrony "W sieci opinii", ale ten wyrok oznacza, że niedługo tygodnik "Do Rzeczy" zostanie wyrokiem sądu zmuszony do zmiany nazwy, np. "Do", bo słowo Rzeczy, to przecież nic innego, jak jawne odniesienie do... Rzeczpospolitej. Znowu naruszenie interesów Hajdarowicza.

A z tego punktu już tylko krok do zmuszenia "Gazety Polskiej" do zmiany nazwy na inną, bo obecna nazwa narusza interesy "Gazety Wyborczej", gdyż w połowie nazwy tytułów są takie same. Kto wie, może TV Republika też będzie musiała zmienić nazwę zanim zacznie nadawanie, bo Republika brzmi prawie jak Presspublica. Pan Grzegorz może czuć dyskomfort.

Oczywiście tutaj już trącam sarkazmem, ale na chwilę obecną nie znajduję ani słów, by opisać kuriozalność sytuacji, ani odpowiednich zasobów rozumu, by ją choć trochę zrozumieć lub usprawiedliwić. Ale na pewno w sieci pojawi się dużo tekstów na ten temat, więc wszystko przede mną. Napisałem w sieci? Boże, przepraszam panie Grzegorzu oraz sąd okręgowy w Warszawie, że też naruszyłem wasze interesy. Powinienem przecież napisać, że "w internecie" ;)

Posłuchaj felietonu w wersji audio. Czyta autor.

Udostępnij wpis