8 listopada 2010

"Skazuję PiS na wielkość, bez niej zewsząd zguba"

Bycie blogerem, to niekończące się pasmo wygłaszania publicznie swoich opinii, lecz także generowania komentarzy do tych opinii. W ciągu dwóch dni udało mi się zostać szmatą, zdrajcą, szkodnikiem i bełkoczącym lemingiem. Nie mogę się też zaliczać już do grona "Prawdziwych Polaków".

A wystarczyło, że skrytykowałem komitet polityczny PiS za decyzję podjętą w niewłaściwym czasie oraz że poczułem się zawiedziony PiS-em. Cóż, bez sensu bym udawał, że jest inaczej, tylko po to, by klepano mnie w komentarzach po plecach. Zresztą, doświadczenia dziennikarskie i blogerskie wyrobiły mi już na tyle grubą skórę, że nie bardzo mnie te inwektywy dotknęły.

Cieszę się, że wielu komentujących zrozumiało moje intencje, na różne sposoby czując to samo i solidaryzując się z moimi odczuciami. Przecież "kochać PiS", to nie musi oznaczać od razu braku jakiejkolwiek krytyki postępowania tej partii. Moje poparcie dla PiS nadal jest aktualne, z partii występować nie zamierzam, w Kaczyńskiego walić też nie zamierzam, mimo że nie raz jeszcze szlag mnie będzie trafiał po jakiejś decyzji.

W zasadzie w dzisiejszym tekście chciałem tylko wszystkim kandydatom Prawa i Sprawiedliwości życzyć w tej kampanii wytrwałości i odwagi. Ubolewam nieco, że są tacy kandydaci PiS na prezydentów miast (np. tak jest w Legnicy), którzy nie mają nawet swojej strony internetowej, także takiej darmowej na Facebooku. I jak tu mocno wierzyć w czyjeś zwycięstwo? Kandydat bez strony, to kandydat z marnymi szansami na zwycięstwo.

Wczoraj zresztą w Legnicy odbyła się konwencja Prawa i Sprawiedliwości, podczas której zaprezentowano kandydatów tej partii na prezydentów, burmistrzów i wójtów a także kandydatów, którzy startują do rad miejskich czy sejmiku wojewódzkiego. Dało się wyczuć dużą dozę optymizmu oraz wiary w wygraną. Podziwiam ten wysoki poziom optymizmu i wierzę, że będzie zaczątkiem dobrej energii, która pozwoli na dobry wynik.

Doskonałą puentą tej konwencji był wiersz Kazimierza Wierzyńskiego, który wyrecytował Stanisław Obertaniec, startujący z list PiS do sejmiku Wojewódzkiego. Kandydat, który ma mój głos zapewniony, bo znam jego kompetencje, zaangażowanie i patriotyzm. Ten wiersz to "Wyrok pośmiertny", doskonale znany wielu ludziom. Myślę, że jego słowa to doskonałe motto tej kampanii, dla polityków Prawa i Sprawiedliwości, zwłaszcza w tej sytuacji, w jakiej partia się obecnie znajduje.

"Skazuję was na wielkość. Bez niej zewsząd zguba"

Piotr Cybulski

Udostępnij wpis

0 komentarzy do wpisu ""Skazuję PiS na wielkość, bez niej zewsząd zguba""

Prześlij komentarz