9 września 2010

Nie pytaj o Polskę. Media i politycy na biegu jałowym

Z coraz większym przerażeniem obserwuję poczynania moich kolegów dziennikarzy. Wczoraj, zaraz jak wybuchła bomba z zawieszeniem Elżbiety Jakubiak w prawach członka PiS, na Mariusza Błaszczaka rzuciła się cała kawalkada sępów z mikrofonami przyczepionymi do szponów.

Reporterzy w terenie, transmisje satelitarne na żywo, dziennikarze w studiu uzbrojeni po zęby w ekspertów, przedstawiciele różnych partii, którzy zawsze mają coś do powiedzenia, zwłaszcza jak trzeba Kaczyńskiego słowem trzepnąć w ucho. Wszyscy oni żywotnie zainteresowani tym, co się dzieje w PiS-ie. Wszak partia ta, to ulubieniec ich wszystkich.

Jak jeszcze niedawno na Jakubiak psy wieszali, tak teraz nagle samarytańska nutka w nich wzięła górę i jęli ją bronić, jak własnej cnoty, przed krwiożerczym i niesprawiedliwym Prezesem. Oj, biedna Elcia, musimy jej bronić, co ona teraz zrobi, jak będzie dalej żyć w tym partyjnym zawieszeniu. To niehumanitarne.

Cieszę się, że moi koledzy są tak pełni werwy do pracy, zapału do zadawania pytań i energii do prostowania rzeczywistości i jej przedstawiania głodnemu sensacji społeczeństwu. Jednak byłbym nieco bardziej szczęśliwy, gdyby te wszystkie przepotężne siły poszły jednak w kierunku bardziej pożytecznym, dotyczącym spraw dla kraju naprawdę istotnych.

Bo czy Jakubiak ma prawa członka czy ich nie ma, czy ona jest w ogóle czy nigdy nie istniała, to nie ma większego znaczenia. Dziś Kaczyński mógłby zawiesić tysiąc innych członków swojej partii, nawet łącznie z sobą. Ba, mógłby PiS nawet całkiem rozwiązać. Jakie miałoby to znaczenie dla kraju? Żadne.

PiS jest partią opozycyjną, która na sprawy dla kraju istotnych nie ma już żadnego wpływu. Wszystkie znaczące stanowiska są opanowane przez ludzi Platformy oraz ich przyjaciół i to ich poczynaniom koledzy dziennikarze powinni poświęcić uwagę. Tymczasem wciąż wielu obywateli nie wie o co chodzi z tą umową gazową z Rosją, o trudnościach z budową gazoportu już nie wspomnę.

Zapytaj kogoś o budżet na 2011, to wzruszy ramionami, bo kto by się tam zajmował tak prozaiczną sprawą, jak finanse publiczne, skoro trzeba się zajmować tak katastrofalną sprawą dla Polski, jak zawieszenie Elżbiety Jakubiak? Czasu Panie nie starczy, bo godzinami trzeba tkwić pod siedzibą PiS-u, by dopaść Błaszczaka i go docisnąć. Pozytyw z tego tylko taki, że zaczęto pokazywać Jakubiak a przestano w końcu Krzywonosową.

Nigdy nie ukrywałem, że bliżej mi do tej liberalnej części PiS, wolę Jakubiak czy Migalskiego niż Macierewicza. Jednak sprawy związane z działaniem partii z pełnym zaufaniem powinny być zostawione w rękach gremium za to odpowiedzialnego i skoro ono kogoś zawiesza, nawet jednoosobowo, to po co zapraszać do studia Niesiołowskiego, by to komentował?.

Można by go zaprosić po to, by zapytać dlaczego Palikot nie jest jeszcze zawieszony w prawach członka PO a nawet z partii wyrzucony. A może o to, dlaczego jako parlamentarzysta się zwyczajnie obija? Nikt o to nie pyta z dziennikarzy jednak, tak samo jak nie pytają o to, kiedy rząd przedstawi 30 odpowiedzi na 30 pytań PiS-u na temat budżetu na rok 2011.

A może powinni pamiętać jeszcze o aferze hazardowej i dociekać o co chodzi z tymi bilingami Tuska i dlaczego nie zostały przedstawione prokuraturze? Czy jest w nich coś, co wymaga takiego zatajenia? A może dziennikarze powinni przypomnieć sobie, że niedawno doszło do tragedii smoleńskiej, którą zajmują się już tylko pojedynczy blogerzy oraz Gazeta Polska?

Inni nie mają na to czasu, bo muszą bronić Jakubiak, muszą troszczyć się o PiS, muszą rozpowszechniać farmazony produkowane hurtowo przez Palikota, muszą reklamować ruch popierający jego fanfaronady i muszą robić setki innych zupełnie bezużytecznych dla kraju rzeczy. I gdzie tu czas na sprawy dla Polski ważne?

Panie Dziennikarki, Panowie Dziennikarze, Panie i Panowie Politycy. Po pierwsze Polska, głupcy. Kaczyński i Jakubiak, jak fajni by nie byli, nie są najważniejsi. I nigdy nie będą. Przestańcie zajmować się jednostkami i zajmijcie się w końcu dobrem Polski. Na nic nam wasza praca, skoro cały czas pracujecie na jałowym biegu.

Piotr Cybulski

Udostępnij wpis

0 komentarzy do wpisu "Nie pytaj o Polskę. Media i politycy na biegu jałowym"

Prześlij komentarz