24 sierpnia 2010

Ściśle tajne billingi premiera Tuska



Mimo szumnych zapowiedzi premiera Tuska, że nie będzie problemów z przekazaniem billingów jego połączeń, problemy z tym jednak są. Zresztą, nie pierwsza to jego obietnica bez pokrycia i nie ostatnia.

Okazało się bowiem, że szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski nie przekazał prokuraturze numeru telefonu domowego i prywatnej komórki Donalda Tuska. Jak sam tłumaczy: "W aktach osobowych nie ma informacji o prywatnym numerze stacjonarnym i komórkowym". Cóż, jaki premier, takie akta osobowe.

Szczegółowe billingi także z prywatnych aparatów premiera pozwoliłyby ustalić, czy doszło do przecieku a jeśli tak, to skąd i kto w tym zakresie zawinił. Przypomnijmy, że cień podejrzeń w temacie przecieku padł przecież także na Donalda Tuska.

Tymczasem szef jego kancelarii ze swoją billingową dyskrecją poszedł jeszcze dalej i odmówił także podania numeru telefonu domowego Sławomira Nowaka, byłego szefa gabinetu politycznego premiera. Czyżby kolejne ubogie w dane akta osobowe? Prokuraturze niestety nie udało się ustalić numerów Tuska i Nowaka w żaden inny sposób.

To oznacza, że prokuratura nie będzie już badać wątku billingów, gdyż robiła to na zlecenie komisji a ta na początku sierpnia zakończyła prace. To po raz kolejny dowiodło, że jej celem było nie ustalenie prawdy, lecz zamiecenie całej sprawy pod dywan i ochrona ewentualnych winnych.

Piotr Cybulski

Udostępnij wpis

0 komentarzy do wpisu "Ściśle tajne billingi premiera Tuska"

Prześlij komentarz