25 lipca 2010

Polityka dożynek



Patrząc na polską politykę odnoszę nieodparte wrażenie, że opiera się ona na wiecznych dożynkach. Jedni patrzą tylko, jak by tu dorżnąć drugich, drudzy zamierzają dorżnąć pierwszych. Zawsze się znajdzie też i trzecia strona, czy nawet czwarta, która planuje dorżnąć tych pierwszych i drugich, a jak sił starczy, to tego trzeciego czy czwartego także.

24 lipca 2010

O dokarmianiu trolla

"Nie karmić trolla" - to główna zasada w postępowaniu z tzw. dzieci Neostrady, które to specjalizują się w masowym zaśmiecaniu internetu, licząc na zainteresowanie innych, nie licząc się za to z masowym potępieniem. Bo głównym motorem ich działania jest właśnie zainteresowanie. Im ono większe, tym większe ich zaangażowanie w tym śmieceniu.

18 lipca 2010

17 lipca 2010

10 000 000 Idiotów

Osoby doskonale poruszające się po muzyce pamiętają zapewne grupę 10 000 Maniacs (znaną ze świetnego utworu "Because the Night"), ewentualnie może o uszy obiła im się nazwa polskiego zespołu 1 000 000 Bułgarów. Teraz powstaje nowy zespół. 10 000 000 Idiotów.

10 lipca 2010

7 lipca 2010

6 lipca 2010

Obiecanki Wycycanki, czyli nikt nie da tyle, ile obieca Komorowski

Ktoś mógłby naiwnie myśleć, że najtrudniejszy dla polityka jest czas kampanii wyborczej. Otóż niekoniecznie. Na pewno jest to czas męczący po względem psychofizycznym, jednak diabelnie łatwy pod względem merytorycznym.

5 lipca 2010

Platforma Wszechwładzy

Kiedy ktoś mnie pyta, czy jest mi smutno, że Kaczyński nie wygrał, to nie twierdzę że zalewam oczy łzami. Na pewno nie skaczę pod sufit z radości, że moim Prezydentem przez 5 następnych lat będzie fabryka najlepszych wpadek, Bronisław z całej Polski, przyjaciel Palikota.

2 lipca 2010

Zobaczyć minę Sławomira Nowaka - BEZCENNE

Były premier Leszek Miller rzekł niegdyś, że "prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy". Nie sądził pewnie biedaczyna, że jego słowa po tylu latach staną się proroczym niemal bon motem w odniesieniu do obecnej kampanii wyborczej a raczej ostatniej prostej wyścigu do Pałacu Prezydenckiego.

1 lipca 2010

Unia Europejska robi sobie jaja. Dosłownie.

Prawodawstwo unijne już nie raz zaskakiwało i wszystko wskazuje na to, że nadal stara się to robić. Przy okazji udowadnia niedowiarkom, że szara legislacyjna rzeczywistość bywa też okrutnie śmieszna. Tylko że jakoś Nam nie do śmiechu. Ale po kolei.