30 maja 2010

Jarosławie, chcesz pokoju? Gotuj się do wojny

Wczoraj w Zakopanem, podczas swojej konwencji wyborczej, Jarosław Kaczyński wypowiedział słowa ważne. Niby dla wielu nie było to nic odkrywczego, ale po raz pierwszy polityk tej rangi, nie tylko przyznał publicznie i wprost, że wojna polsko-polska musi się w końcu zakończyć, ale orzekł że taka wojna w ogóle trwa. Ja opisywałem to wielokrotnie pod pojęciem "wojny polsko - tuskiej".

28 maja 2010

Komorowski z całej Polski, czyli prawie jak Tony Halik

Kampanii Bronisława Komorowskiego przyświeca hasło "Zgoda buduje". Na sam dobry początek kampanii sygnowanej tym hasłem, w ramach budującej zgody, co bardziej rzutcy członkowie honorowego poparcia Komorowskiego, zrównali z ziemią Kaczyńskiego i obrzucili błotem jego zwolenników. Zgoda prima sort.

27 maja 2010

Solidarność znów tworzy się na naszych oczach

Coraz mocniej czuję, że dane mi jest żyć w przełomowych czasach. To jest to samo uczucie, które płonęło w ludziach, na których oczach tworzyła się Solidarność; ta pierwsza, spontaniczna i szczera. Owszem, jej głównym bodźcem były aspekty gospodarcze, ale nie ukrywajmy, że i polityka miała tu swoje wielkie znaczenie.

25 maja 2010

"To jest Białoruś" - rozmowa z Janem Pospieszalskim

Dziś do Rzeczpospolitej dołączona będzie płyta DVD z filmem "Solidarni 2010". Film współtworzony przez Ewę Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego od samego początku wzbudzał wiele emocji, negatywnych i pozytywnych. Różnica była tylko taka, że pozytywne były w tych, co film obejrzeli a negatywne przydarzały się wielu tym, którzy filmu nawet nie widzieli.

22 maja 2010

Bronisław Komorowski - kandydat, który powinien intensywnie milczeć

Prezydentura Lecha Kaczyńskiego była obarczona takimi sytuacjami, które można było określić jako swego rodzaju "faux pas", większość była jednak albo bez większego znaczenia, naciągana przez tych, co po prostu chcieli mieć powody do drwin lub też kompletnie zmanipulowane jak słynne trzymanie odwróconego szalika na meczu.

18 maja 2010

Olbrychski posiekał mnie szablą... bezradności



Wczoraj wieczorem, w wolnej chwili, podczas tradycyjnego biegania po kanałach telewizyjnych, zatrzymałem się na chwilę na TVN24. Ostatnio, ze względu na kampanię prezydencką, staram się unikać tego kanału, jako że przez jedną ze stron w tej kampanii, telewizja ta została zaliczona do "przyjaciół".

13 maja 2010

Ordynarne grzebanie przy ordynacji

Platforma Obywatelska jest partią kutą na cztery nogi i wie, że nie można losu kampanii zostawiać bezpańsko w rękach poparcia. Bo jak z tym poparciem jest naprawdę, tego w zasadzie nie wie nikt. W dodatku te obecne sondaże są dla nich niepokojące, bo wyraźnie wskazują, że Kaczyński coraz mocniej drepcze po hrabiowskich piętach Komorowskiego.

12 maja 2010

Polityka szantażu, szczucia i strachu



Jeszcze wczoraj pisałem o tym, ze PO nie ma jakiegoś szczególnego planu na swoją kampanię a ich twarz jest tak mizerna, że nie skupią się na jej reklamowaniu a raczej skupią się na dezawuowaniu twarzy oponentów. W tym wypadku jednego oponenta: Jarosława Kaczyńskiego.

11 maja 2010

Jarosław Kaczyński twarzą PO w tej kampanii

Kampania prezydencka nabiera rozpędu, póki co jej prędkość nie jest jeszcze szczególnie zawrotna. Sztaby wyborcze sprawiają wrażenie, jakby dopiero czyniły przymiarki, przygotowania, sondowały siłę przeciwnika i szukały konceptu na swoją własną kampanię.

"Misternie śledcza" Gazeta Wyborcza

Gazeta Wyborcza coraz mocniej traci miano gazety opiniotwórczej, zbliżając się raczej do miana "rozbudowanego tabloidu". Takie miano ich jednak nie satysfakcjonuje, zatem poszukali sobie innego kierunku, w którym mogliby pójść. Postawili więc na dziennikarstwo śledcze.

10 maja 2010

...bo Platforma nie dostała zaproszenia

Samo pojęcie jedności narodowej bardzo źle się kojarzy, bo ma swoje korzenie w PRL, gdzie władza jedność narodową prezentowała ochoczo i jeszcze bardziej ochoczo tworzyła jej pozory. Chichot historii jednak chciał, że jedność narodowa istniała, owszem, ale po stronie opozycji, czyli w szeregach tworzącej się a potem rosnącej w siłę Solidarności.

Jarosław Znakomity i Bronisław Nietaktowny

Jarosław Kaczyński w tej kampanii jest bezlitosny. Bezlitośnie wykorzystuje broń, którą dotychczas posługiwał się przeciwnik, pozbawiając go złudzeń, że ma na tę broń absolutny monopol. Ale Prezes PiS w tej kampanii jest jeszcze bardziej bezlitosny, o czym przekonam poniżej.

9 maja 2010

Moskwa wciąż policzkuje Polskę, czyli o pozornej przyjaźni

Wciąż zastanawia mnie ten wszechobecny w Polsce zachwyt nad nagłym przypływem dobroci ze strony władz Rosji. Specjalnie piszę "władz Rosji", bo rozróżniam Rosjan jako obywateli i władze Rosji jako grupę ludzi, których nastawienie do Polaków różni się od tego, jakie posiada przeciętny mieszkaniec Rosji.

8 maja 2010

Polska jest banalna i wcale nie najważniejsza



Dla każdego Polaka najważniejsza jest Polska. Tak, brzmi w sposób zupełnie oczywisty, tak jak dla każdego kierowcy najważniejszy jest jego samochód a dla rolnika jego własna zagroda. Ale czy brzmi banalnie? To już zależy z której strony się patrzy.

7 maja 2010

Wojny polsko-tuskiej ciąg dalszy

Coraz bardziej jestem pod wrażeniem pani profesor Jadwigi Staniszkis. Ostatnio stała się bardzo aktywna pod względem publicznych wypowiedzi. Ich ton i merytoryczna treść sugerują jednoznacznie, że prof Staniszkis doszła do wniosku, iż już czas powiedzieć pewną niewygodną dla wielu prawdę i że czas zacząć nazywać rzeczy po imieniu.

6 maja 2010

Platformo, żarty właśnie się skończyły



Myślę, że coś się dziś zmieniło. Dziś Platforma Obywatelska zaczęła patrzeć zupełnie inaczej na Jarosława Kaczyńskiego. Dotąd przekonani o swojej przewadze w najważniejszych dziedzinach życia, także w mediach, patrzyli na niego, mimo wszystko, nieco po macoszemu.

5 maja 2010

O "spokojnej" i "merytorycznej" kampanii Platformy Obywatelskiej



Platforma Obywatelska coraz częściej przypomina organizm, którego ogon rządzi się innymi prawami niż głowa. To może sugerować, że jest to nie do końca jeden spójny organizm, tylko zlepek różnych mniejszych żyjątek. Może się okazać, że ten wieloryb, na którego wygląda z daleka, istny postrach politycznych oceanów, to li tylko wielka grupa planktonu.