22 marca 2010

Kandydat na Prezydenta o kandydatach na dobrych obywateli

Wczoraj Sikorski i Komorowski stoczyli prawyborczy pojedynek na śmierć i życie. Komentatorzy orzekli, że wygrał zdecydowanie Komorowski, ale np. ludzie sterowani przez Wyborczą, ponoć widzą triumfatora raczej w Sikorskim.

Sikorski był mizerny, Komorowski też nie lepszy, jednak to wystarczyło, by zrobić lepsze od Sikorskiego wrażenie. Pominę już formułę tego show, które przez przypadek nazwano "debatą". Przyznaję jednak, że wystarczająco długo żonglowano tym słowem, by większość społeczeństwa wzięła ten spektakl za prawdziwą debatę. I tylko tyle o niej napiszę, bo ta hucpa nie jest warta funta kłaków, by się nad nią więcej rozpisywać. No, chyba że poleciałbym w wątek błyszczących nóg posłanki Muchy. Tak, to jedyny błyszczący punkt w całej tej matowej i bezbarwnej "debacie".

Ale moje zainteresowanie przykuły wczoraj słowa Komorowskiego, który zaczął mówić o czymś, o czym zupełnie nie ma pojęcia. Mianowicie o in vitro. I abstrahuję już teraz od szczegółów medycznych czy światopoglądowych, skupię się na zwykłej logice wypowiedzi. Komorowski dopuszcza możliwość finansowania in vitro z budżetu państwa ale pod warunkiem, że "dzieci będą zdrowe i wychowane na dobrych obywateli".

Tutaj zadam pytanie: Panie Marszałku, jak można przewidzieć czy dane dziecko ma szansę zostać dobrym obywatelem? Znam osobiście wiele dzieci, wychowanych przez zamożnych rodziców, które kradły i zabijały, zwłaszcza dla rozrywki. Znam też wiele dzieci z patologicznych i biednych rodzin, które uczciwie pracowały już od 17 roku życia, bo tak trzeba było, żeby zarobić na siebie i na rodzinę, i wyrośli na wartościowych ludzi i  dobrych obywateli.

Dlatego chętnie dowiedziałbym się, jakimi kryteriami Bronisław Komorowski oceniałby czy dane dziecko ma szanse być dobrym obywatelem czy wręcz przeciwnie. A jeszcze chętniej poznałbym kryteria Komorowskiego, które potrafią rozpoznać "dobrego obywatela" od tego "złego". I co to znaczy być dobrym obywatelem? I czy czasem nie byłoby tak, że ja zostałbym tym złym, tylko dlatego że nie zamierzam głosować na żadnego z kandydatów PO, bo obaj plotą bzdury?

Piotr Cybulski

Udostępnij wpis

0 komentarzy do wpisu "Kandydat na Prezydenta o kandydatach na dobrych obywateli"

Prześlij komentarz