25 lutego 2010

"...jeszcze wierzę w drugiego człowieka..."



Żyjemy w takich czasach, w których splendor, sława i zaszczyty należą się głównie bogatym oraz tym, którzy potrafią się dobrze "zakręcić". To zakręcenie daje im tzw. plecy, wtedy można załatwić sobie już prawie wszystko, zwłaszcza w Polsce. W całym tym targowisku próżności wydaje się, jakby miejsca brakowało dla zwykłych ludzi, którzy nie mają pleców ani łokci, by się nimi rozpychać. Nie mają, bo mieć nie chcą.

I właściwie w takim przeświadczeniu można by żyć do końca swych dni, utraciwszy już wszelką nadzieję. Ale nie, nie jest z nami jeszcze aż tak źle. Oto przykład, wprawdzie z mojego podwórka lokalnego, ale warto o nim mówić szerzej, bo naprawdę skutecznie przywraca wiarę w drugiego człowieka oraz utrzymuje przy życiu nadzieję, że zaszczyty nie są zarezerwowane dla tych najbogatszych i że mogą je ludzie dostać za dobre serce a nie za pękaty portfel.

Przechodzę do meritum.Trwa plebiscyt "Panoramy Legnickiej" na "Osobowość roku 2009". O to miano ubiegają się:

  • Krystyna Barcik, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy

  • Marta Chmielewska, prezes Stowarzyszenia Babiniec

  • Elżbieta Chucholska, prezes Stowarzyszenia Kobiety Europy

  • ks. Jan Mateusz Gacek, twórca Międzyparafialnej Stołówki Charytatywnej im. św. Jadwigi w Legnicy

  • Ryszard Kępa, legnicki lekarz i społecznik

  • Grażyna Majewska-Kaźmierczak, pielęgniarka oddziałowa na medycynie paliatywnej w szpitalu w Legnicy

  • Małgorzata Mroczka, właścicielka legnickiego klubu Con Cuore

  • Paweł Palcat, aktor Teatru im. H. Modrzejewskiej

  • Irena Rogowska, wójt gminy wiejskiej Lubin

  • ks. Grzegorz Ropiak, duszpasterz kierowców

  • Barbara Skórzewska, prezes Stowarzyszenia Civis Europae

  • Bogumiła Słomczyńska, nauczycielka języka polskiego

  • Zbigniew Warczewski, budowniczy lubińskiego hospicjum, prezes Stowarzyszenia Palium

  • Krystyna Wiercińska, prezes Towarzystwa Przyjaciół Nauk i pedagog specjalny

  • Jolanta Krzysztof, szatniarka I Liceum Ogólnokształcącego w Lubinie


Osoby spoza regionu tutaj nikogo nie skojarzą ale nie o to chodzi, to są dane marginalne, podałem listę tylko po to, by przedstawić spektrum osobowości. Są na tej liście dyrektorzy, prezesi, nauczyciele, aktor, księża, właściciele, ludzie bogaci i kształceni, są społecznicy i jest ona... szatniarka. Postać która, na pierwszy rzut oka, zupełnie tutaj nie pasuje. A jednak pasuje, bo to właśnie ona prowadzi w tym plebiscycie, na chwilę obecną ma już 416 głosów, za nią długo długo nic i dopiero Paweł Palcat, aktor, z  89 głosami.

Nie będę ukrywał, że wzruszyłem się nieco i uśmiechnąłem pod nosem, bo odzyskałem nadzieję w to, że czasy jeszcze całkiem nie spsiały. Nadal mogę wierzyć, że to nie kasa i nie uroda jest wyznacznikiem osobowości i tego, co takiemu człowiekowi się należy, że jeszcze można mieć serce dobre i nic ponadto i że znajdą się ludzie, który za to dobre serce odwdzięczą się swoimi głosami i sympatią.

Bo Pani Jolanta jest szatniarką wyjątkową. Zaparzy herbaty, wysłucha, doradzi na tyle na ile potrafi, nie ucieka przed ludźmi i ich problemami. Może nie dysponuje jakąś szeroką wiedzą naukową, ale w tym przypadku ma znacznie coś cenniejszego. Ma wiedzę życiową, ma doświadczenie i ma czas, by nią każdego obdzielić. To jest dopiero osobowość roku, która nie potrzebuje ani pieniędzy ani pleców ani łokci, by wygrać. Bo Pani Jola jest człowiekiem a tylko człowiek może mieć osobowość.

Dlatego to o niej dziś postanowiłem napisać, odpocząwszy od polityki, w której coraz mniej ludzi i ich serca, a coraz więcej pustych frazesów, brzmiących nieludzko.

Piotr Cybulski

Fot. Piotr Krzyżanowski/Gazeta Wrocławska

Udostępnij wpis

0 komentarzy do wpisu ""...jeszcze wierzę w drugiego człowieka...""

Prześlij komentarz