8 lutego 2010

Milicja pałuje obywateli... pozwami sądowymi

Kiedyś milicja, ZOMO i inne esbeckie wynaturzenia, pałowały "bananami" i "lolami", teraz pałują pozwami sądowymi . Zupełnie za  nic. Wystarczy, że byłym milicjantom nudzi się nieco na sutych emeryturkach, mają więc czas podawać do sądu Bogu ducha winnych dziennikarzy.

Taki los spotkał właśnie legnickiego dziennikarza Pawła Janturę, redaktora naczelnego portalu lca.pl. Został on pozwany przez byłego milicjanta  za to, że w tekście o procesie tegoż milicjanta umieścił jego wizerunek... przesłonięty czarną opaską. Nie będę teraz wnikał, dlaczego byłym milicjantom chroni się wizerunki.

Jak dla mnie, to wszystkie ich twarze powinny doskonale być znane wszystkim, eksponowane publicznie ku przestrodze, by każdy mógł zobaczyć jak wygląda ktoś, kto w imię przywilejów gotowy był stanąć przeciw swojemu narodowi. Takie twarze trzeba znać, napiętnować, oznaczyć jako oblicza ohydne.

A niektórym widocznie tak to już weszło w krew, że nawet na emeryturze utrudniają życie obywatelom, np. podając ich do sądu na podstawie nieuzasadnionych pozwów. To są właśnie rykoszety braku konkretnej dekomunizacji, którymi teraz porządni ludzie dostają, cierpiąc za zaniedbania dotychczas rządzących. Tak, tak, cackajmy się z nimi dalej. Niedługo nie będzie można napisać w ogóle, że to był proces byłego milicjanta ani że w ogóle żadnego procesu nie było.

Wizerunek ofiary, według polskiego prawa, może być ujawniany jak Polska długa i szeroka, wizerunku milicjantów i esbeków nie wolno ujawniać pod żadnym pozorem. Nawet z opaską na oczach. Nie wiem po co Tusk chce cenzurę wprowadzać, zamykać usta dziennikarzom i blogerom. Przecież ona nadal funkcjonuje, z tym że chroni jedynie byłych milicjantów i byłych esbeków.

Paweł, trzymaj się!

Piotr Cybulski

Udostępnij wpis

0 komentarzy do wpisu "Milicja pałuje obywateli... pozwami sądowymi"

Prześlij komentarz