18 stycznia 2010

O PiSLD czyli kolejny postrzał w kolano

Obiegowe oceny krążące o PiS-ie są w gruncie rzeczy mocno przesadzone, ale nie można o nich też powiedzieć, że są do końca nieprawdziwe. Najgorsze jednak jest to, że to politycy PiS-u są sami często inicjatorami lawiny niepochlebnych opinii o swojej partii i tym samym strzelają w kolano swojej własnej formacji.

Ostatnim tego dowodem jest wypowiedź Michała Kamińskiego, która w pewnych kręgach rozpętała istną burzę. W wywiadzie dla "Polska The Times" powiedział on mianowicie, że całkiem możliwy jest sojusz PiS z SLD, co wielu odebrało jak policzek w twarz a niektórzy nawet, jako zapowiedź jawnej kolaboracji ze śmiertelnym wrogiem.

Oczywiście w wypowiedzi Michała Kamińskiego jest pewnie wiele przypadkowości i idącego za nią pochopnego sformułowania jakiejś bardzo rozległej myśli. Jednak jego słowa poszły w Polskę i mleko niestety się rozlało. Cofnąć się tego nie da, można tylko nieco rozjaśnić ten mętny przekaz.

W obecnej konfiguracji niestety PiS jest w takiej sytuacji że albo głosuje tak jak PO przeciw SLD, ewentualnie tak jak SLD przeciw pomysłom PO. Zatem za każdym razem, gdy odbywają się ważne lub mniej ważne głosowania, to de facto wchodzą z kimś w sojusz.

To są rzeczy niby oczywiste, bo jak się ma do wyboru dwie lub trzy drogi, to zawsze którąś trzeba pójść. Jeśli komuś będzie bardzo zależeć, to zawsze może skrytykować wybór. Ale żeby polityk PiS miał głośno mówić o jakichkolwiek związkach z SLD? To jak wejść do sektora kibiców Legii i krzyczeć "Polonia, Polonia".

Takich rzeczy się nie robi pod żadnym pozorem i Michał Kamiński, jako wytrawny polityk, powinien to wiedzieć. Tym bardziej, że ma za sobą doświadczenie spin doktorskie i wie dobrze, że takie teksty o sojuszach z SLD, to miód na uszy oponentów z PO.

Wcale nie trzeba być wielkim macherem socjotechnicznym, by taki przekaz natychmiast przedstawić jako fakt dokonany, a nazajutrz media będą trąbić o PiSoLewie a nawet przypominać koalicję PiS z Samoobroną i LPR.

W dobie polepszających się sondaży dla PiS-u politycy tej partii powinni bardziej ważyć słowa a już na pewno nie równoważyć ich z SLD. Inaczej niektórzy z wyborców PiS pomyślą, że nie zaszkodzi poprzeć SLD, skoro obie partie są w sojuszu, albo co gorsze, poprzeć PO, skoro PiS wchodzi w konszachty z SLD.

Niesprzyjające PiS-owi media to jedno, a niefrasobliwość polityków tej partii, to zupełnie co innego.

Piotr Cybulski

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Jeśli podoba Ci się mój blog i chcesz oddać na niego głos w konkursie Blog Roku 2009, wyślij sms o treści C00001 na numer 7144. Koszt SMS, to 1,22 zł brutto.

Z jednego numeru telefonu można oddać tylko jeden głos.

Więcej szczegółów na stronie: http://www.blogroku.pl/piotrcybulski,gw478,blog.html

Dziękuję za wszystkie głosy oddane przez Was i dzięki Wam.

Udostępnij wpis

0 komentarzy do wpisu "O PiSLD czyli kolejny postrzał w kolano"

Prześlij komentarz