31 stycznia 2010

Lech i jego pech, czyli nie do końca klawe życie



Bloger to ma klawe życie. Nikt z Nas nigdy bowiem nie wie, czy dziś wezmą go za zwolennika PiS czy PO, tak jakby pisząc o jednych, trzeba było od razu być za drugimi. Oczywiście zawsze można pisać ogólnie, o wszystkich czyli o nikim de facto, ewentualnie nie pisać wcale.

Student Donald o dżdżownicach, czyli konsolidacyjne ogólniki

Wczorajsze przekazanie Narodowi przez Premiera Tuska planu konsolidacji, laicy skwitowali cmokaniem z zachwytu a eksperci bez pardonu orzekli, że był to stek dobrze skonstruowanego braku jakichkolwiek konkretów.

30 stycznia 2010

Czyż nie dobija się rannych? O nowej strategii PiS



Dziś zacznę parafrazą opartą na tytule słynnego filmu Sidneya Pollacka "Czyż nie dobija się koni", bo o dobijaniu będzie mowa w poniższym tekście. Otóż bowiem lektura porannej Rzeczpospolitej przynosi najnowszą rewelację prosto z obozu Prawa i Sprawiedliwości.

29 stycznia 2010

Poranne Olśnienie czyli jak Donald wytuskał opozycję



Warto czasami przespać się z jakimś przemyśleniem, by nad ranem doznać olśnienia. Ja tak miałem właśnie dziś, parę godzin temu, gdy wstałem i wraz z pierwszym przeciągnięciem się, przyszło ono; Poranne Olśnienie.

28 stycznia 2010

27 stycznia 2010

Przyzwoitość boli bezsilnością czyli o Rzeczpospolitej Stoczonej

Wiele jest takich emocji, które potrafią wziąć Nas w swoje kleszcze, choć ani nie są przyjemne ani chciane. Nie pytają o pozwolenie, po prostu są, pojawiają się, zniewalają i próbują nas zdominować. A najgorszym z tych uczuć jest bezsilność, ta wszechogarniająca bezradność wobec rzeczywistości.

24 stycznia 2010

O "dociekliwych" dziennikarzach z Czerskiej

Wyczuwają Państwo ironię? I słusznie. Moje zdanie o Gazecie Wyborczej jest od dawna doskonale wszystkim znane, a im dłużej ten tytuł plugawi polską przestrzeń prasową, tym mocniejsze moje przekonanie, że decyzja była słuszna, by tejże zbieraniny papieru (w sensie gazety) do rąk nie brać.

23 stycznia 2010

20 stycznia 2010

Czy UPR zawsze już będzie Unią Przegranych Rywalizacji?

Już na wstępie zmuszony jestem zaznaczyć, że nigdy nie byłem i nie jestem sympatykiem Unii Polityki Realnej, choć to o niej dziś zamierzam pisać. A informuję o tym nauczony doświadczeniami, kiedy to pisząc o PO nazywany byłem ultrakatolickim PiSiorem, a gdy pisałem o prezydencie Kaczyńskim czy grzechach PiS-u, to dostawało mi się od lemingów.

19 stycznia 2010

18 stycznia 2010

O PiSLD czyli kolejny postrzał w kolano

Obiegowe oceny krążące o PiS-ie są w gruncie rzeczy mocno przesadzone, ale nie można o nich też powiedzieć, że są do końca nieprawdziwe. Najgorsze jednak jest to, że to politycy PiS-u są sami często inicjatorami lawiny niepochlebnych opinii o swojej partii i tym samym strzelają w kolano swojej własnej formacji.

O Szarych Szeregach rzecz

Nie ukrywam, że jedną z gazet po które chętnie i z nieskrywaną ciekawością sięgam, jest Rzeczpospolita - zwłaszcza jej sobotnie wydanie (z ulubionym dodatkiem Plus Minus). Cenię sobie tę gazetę m. in. za to, że w porę potrafi przypomnieć o ważnych rocznicach, tak co najmniej z jednodniowym wyprzedzeniem.

17 stycznia 2010

Historia Legnicy czyli komu pomnik?

Dziś pozwolę sobie odnieść się do komentarza, który został umieszczony pod moim wpisem o końcu pomnika i końcu hańby. Tekst ten napisałem tuż po przegłosowaniu przez miejskich rajców uchwały o przeniesieniu pomnika wdzięczności dla Armii Radzieckiej z centrum miasta na cmentarz wojskowy.

16 stycznia 2010

Komisja śledcza ds. marnowania ludziom czasu

Prace komisji hazardowej idą do przodu niczym burza, prawie jak Armia Czerwona w 1945 na Berlin. Gdy tylko do jej składu wrócili Kempa z Wassermanem, jej obrady trzasnęły niczym z bicza i zaczęło się taśmowe przesłuchiwanie świadków, w większości ograniczające się do stwierdzeń: "nie mam pytań".

15 stycznia 2010

Krótka rozprawa między Tuskiem, Lechem i Sondażem

Nie wiem jak Państwo, ale ja czuję się już ogromnie zmęczony ciągłymi sondażami prezydenckimi,  tworzonymi w różnych konfiguracjach personalnych i dającymi różne wyniki. Dlatego postanowiłem stworzyć satyrę osadzoną w "political fiction" o wyścigu polskich polityków po prezydenturę.

Lewicowa wydmuszka

Od wielu już lat możemy obserwować, jak SLD przeżywa kryzys własnej tożsamości. Po części wynika to z tego, że nie postarali się o swoją jednolitą twarz, ale też widać, że nie bardzo wiedzą o co mają walczyć, w co wierzyć i czego bronić. Takie niby jajko, a jednak wydmuszka.

14 stycznia 2010

13 stycznia 2010

12 stycznia 2010

11 stycznia 2010

Legniczanin.pl: Głosujemy na legniczanina, Piotra Cybulskiego

Cały czas trwa najbardziej prestiżowy dla blogerów konkurs "Blog roku 2009", organizowany przez portal Onet.pl. Ale dopiero we wtorek, tj. 12 stycznia wchodzi on w bardziej decydującą fazę, ponieważ rozpoczyna się głosowanie.

10 stycznia 2010

Palikot apeluje, Palikot przynudza

Coś mi się wydaje, że poseł Palikot wychodzi z założenia, iż dzień bez żenady jest dniem straconym i dlatego codziennie, miernie ale wiernie, stara się nie zasypywać gruszek w popiele. Oczywiście w jego przypadku gruszki mają kształt kaczych jaj.

8 stycznia 2010

POzorna przyzwoitość w Sejmie czyli PO bredzi o standardach



Jeszcze wczoraj kandydatury Kempy i Wassermana były nie do przyjęcia. Jednak dziś w Sejmie przyjęto, że można ich przyjąć. Różne są oceny tej nieoczekiwanej zmiany decyzji. Jedni twierdzą, że oliwa zawsze sprawiedliwa, a inni przebąkują coś o odzyskaniu twarzy przez Sejm.

7 stycznia 2010

Przerzucanie Odpowiedzialności



Coś cholernie łatwo mi przychodzi pod tymi rządami łażenie w ciągłym zażenowaniu. Zastanawiam się czy faktycznie polityka jest tylko dla skończonych cyników, którzy znajdują niekłamane zadowolenie w robieniu idiotów z własnych rodaków?

6 stycznia 2010

Może dość już tego PiSolenia?



Jaka jest najłatwiejsza recepta na w miarę poczytny artykulik? Zdecydowanie doPiSać coś PiSo-wi czyli mu doPiSolić. Oczywiście, że można napisać czasochłonny i pracochłonny tekst o prawdziwych bolączkach Polski ale po co się przepracowywać? Kto to będzie czytał takie długie i prawdziwe? I tak mało kto się kapnie, a jak już ktoś się kapnie to i tak będzie w mniejszości. W demokracji przecież rządzi większość.

Orła cień z Wisły czyli bronię Migalskiego

Polski światek (półświatek?) sportowego dziennikarstwa zadrżał w posadach i zagrzmiał z oburzenia. Europoseł PiS Marek Migalski nie tylko śmiał porównać Tuska do Małysza, ale wręcz uznał, że Małysz czyli nasz "Orzeł z Wisły", jest wiecznie przegrany.

5 stycznia 2010

Ateista na gwałt potrzebny

Jaka może być najcięższa kara dla gwałciciela? Niech zgadnę, kara więzienia? Nie, wyjdzie i prawdopodobnie będzie gwałcił z powrotem. To może kastracja? Też nie, wtedy będzie zabijał ze wściekłości, że nie może zgwałcić. To może kara śmierci? Tu się trochę zagalopowałem, zapomniałem że w humanitarnej Europie samo napomknięcie tego tematu grozi zaawansowanym ostracyzmem.

4 stycznia 2010

Mniej wiesz - dłużej żyjesz czyli POwolne POdtruwanie

Paskudne czasy nastały. Nie znasz człowieku dnia ani godziny. Ludzie zawisają, trują się, giną w bliżej niewyjaśnionych okolicznościach. Sami sobie przecież winni. Osadzeni za kratami, otoczeni przez niewinnych ludzi, przez równie niewinnych pilnowani, rządzeni i osądzani.