30 grudnia 2010

27 grudnia 2010

Spowalniacze z Gazety Wyborczej

Święta, święta i po świętach. Nasycony spokojem, radością oraz smacznym jadłem, zacząłem funkcjonowanie w normalnych warunkach rzeczywistości, która potrafi zaskakiwać. Na szczęście, nie tylko negatywnie. Trafiłem oto na artykuł w Gazecie Wyborczej, która krytykuje Senat, w większości obsadzony ludźmi Platformy.

23 grudnia 2010

Chcę Wam dać spokojne, dobre Święta

Moi drodzy. Już w piątek zasiądziemy przy wigilijnym stole, otoczeni bliskimi, ciepłem i życzliwością. Przełamiemy się opłatkiem, złożymy sobie życzenia. Niektóre będą szczere, niektóre po prostu z przyzwyczajenia. Wierzę jednak, że każde z nich się spełni, abstrahując od intencji.

22 grudnia 2010

O skutecznej defensywie legislacyjnej

Dziś nagłówki grzmią o "Rekordowym poparciu dla PO". No faktycznie, rekordowe to ono ostatnio nie było, Łukaszenka na Białorusi popularniejszy dwa razy mocniej. Mało rekordowe poparcie było niegodne dorosłej demokracji, jaka przecież po polskiej ziemi krąży. Na szczęście poparcie jeździ na pstrym koni i teraz ten koń wykonał duży skok.

18 grudnia 2010

14 grudnia 2010

Moda na Krzywonos, czyli "Zrozumieć H."

Jakiś czas temu pisałem o Henryce Krzywonos, tuż po tym, jak na zjeździe Solidarności wystąpiła przed publicznością (czytaj: wdarła się na scenę) i w ostrych słowach przemówiła do Jarosława Kaczyńskiego. Wiadomo, że dla pewnych środowisk, dominujących obecnie w Polsce, takie zachowanie jest biletem wstępu na salony.

12 grudnia 2010

Nie! Nie odpieprzymy się od Jaruzelskiego!

Osoby, które swoją pracę traktują jak misję, powinny też mieć świadomość, że każdy ich czyn powiązany jest z jakąś odpowiedzialnością a każde ich słowo może być początkiem jakichś konsekwencji. Wiele jest takich zawodów, począwszy od duchownego a kończąc na zawodzie lekarza.

11 grudnia 2010

Hej, kto Polak, pod dom generała, czyli o pięknej Polsce

Wczoraj pozwoliłem sobie na refleksyjny tekst, opatrzony tytułem, który wielu wydał się co najmniej obrazoburczy. Ten tekst był kolejnym z cyklu "Pytam o Polskę", bo czasem, gdy tak przyglądam się otaczającej mnie rzeczywistości, to mam ochotę się uszczypnąć, by sprawdzić, czy to dzieje się naprawdę, czy też po prostu śnię.

10 grudnia 2010

Czy Polska zaczyna się tam, gdzie kończy się sens?

Jednym z tekstów, które dziś wzbudziły moje zainteresowanie, są dywagacje redaktora Wiesława Dębskiego, czynione na łamach Wirtualnej Polski. Publicysta już na wstępie chwali się, iż przestrzegał Platformę Obywatelską, że idą dla niej ciężkie czasy. Po czym, by udowodnić to że miał rację, podaje wyniki sondażu, w którym notowania Tuska i jego (nie)rządu nie wypadają zbyt dobrze.

8 grudnia 2010

Kolejny atak na biuro PiS. Tym razem Legnica

Wydaje się, że nie trzeba było długo czekać, by Ryszard C. zaczął zyskiwać naśladowców. Po tym jak zaatakował on łódzkie biuro PiS, zabijając jedną osobę, doszło do kolejnego wtargnięcia do poselskiego biura Prawa i Sprawiedliwości, tym razem w Legnicy, choć w wykonaniu zupełnie innego mężczyzny.

6 grudnia 2010

4 grudnia 2010

Ruch Poparcia czy Ruch Zarabiania?

Ponieważ żyjemy w stanie politycznego zakleszczenia, w którym od paru już lat trwają dwie główne partie polityczne, z tym większym zainteresowaniem rozglądamy się za jakąś dla nich alternatywą. Na PSL czy SLD nie ma co liczyć, bo gdyby miały do odegrania jakąś rolę, to już dawno by to zrobiły.

3 grudnia 2010

Zawiesić finansowanie partii? Nie, zawiesić Tuska i Rostowskiego

Czytam właśnie, że w Sejmie odbyła się debata. Och, jakże to słowo jest obce polskiemu Sejmowi. Mało tego, ono jest obce całej polskiej polityce. Można złośliwie powiedzieć, że polska polityka od dawna nawet koło debaty nie stała. Należałoby zatem napisać: w Sejmie odbyła się pyskówka, którą my mamy uważać za debatę, bo oni, rządzący i pyskujący, tego od nas właśnie chcą.

1 grudnia 2010

28 listopada 2010

Wałęsa z Palikotem w klapie

Przeczytałem dziś najnowszy wywiad z Lechem Wałęsą, do którego w jakimś sensie chciałbym się ustosunkować. Nie żebym przeczytał tam coś na tyle istotnego, by to rozpropagować, bo nie pamiętam, by w ciągu ostatnich 20 lat Wałęsa powiedział coś naprawdę istotnego.

26 listopada 2010

Idzie nowe, czyli wszystko po staremu

Przyznaję, że pozornie tytuł wydaje się być oksymoronem, ale weźmy pod uwagę, że nasza rzeczywistość sama w sobie często o oksymoron się ociera. Weźmy np. takie stwierdzenie "rząd rządzi". No, oksymoron pełną gębą, bo on wcale nie rządzi. Teraz "rząd" i "rządzenie" to  dwa wzajemne zaprzeczenia.

24 listopada 2010

Rada Bezeceństwa Narodowego

Ktoś, kto cały czas uważnie obserwuje to, co wciąż dzieje się we współczesnej przestrzeni publicznej, zapewne już nie raz chwycił się za głowę, o ile ma w niej choć odrobinę rozumu. Każdy dzień przynosi jakąś wiadomość, która woła o pomstę do nieba a ręce same się wznoszą do góry, tyleż w akcie oburzenia, co bezradności.

23 listopada 2010

Nikt nie wie tyle o PiS, co Rosjanie

My, Polacy, to mamy jednak szczęście. Jeśli zdarzy się, że czegoś nie wiemy lub nie zauważymy, to są tacy, którzy nam to zaraz usłużnie podpowiedzą i wskażą palcem. Mam tu na myśli pewne tytuły prasowe, działające na terenie naszych najbliższych sąsiadów.

22 listopada 2010

Na Zachodzie bez zmian

Tak mi się przypomniała powieść Ericha Marii Remarque'a, pod tym właśnie tytułem, która choć nie traktowała w żadnym swym zdaniu o wyborach samorządowych, to tytuł adekwatnie oddaje powyborczą rzeczywistość na Dolnym Śląsku, tu na Zachodzie Polski.

17 listopada 2010

Platforma Obywatelska jest jak wódka. Ma 40% i szkodzi

Dzisiaj, z samego rana, rozbawił mnie na Twitterze pewien wpis. Dziennikarz TVN CNBC Rafał Hirsz napisał w nim: PO jest jak wódka. Ma 40% i szkodzi. Wódka niszczy wątrobę, rząd zniszczy nasze emerytury. Tylko dlatego, żeby dowieźć te 40% do wyborów.

16 listopada 2010

O 3 latach Donalda Tuska, czyli klęska dopiero przed nami

Mijają trzy lata od zaprzysiężenia rządu Donalda Tuska. To doskonała okazja do podsumowania efektów jego działania, nie dziwi zatem to, że ostatnio jesteśmy świadkami nieustającego wyścigu różnych dziennikarzy, w różnych mediach, by tego podsumowania dokonać. Niektóre z tych starań wyglądają bardzo wzruszająco.

14 listopada 2010

Gazeta Zadymcza - nowa rewelacyjna pozycja na rynku prasowym

Ostatnio były tak intensywne dni, obfitujące w gorące newsy, że przeoczyliśmy ważne wydarzenie na rynku prasowym. Pojawił się bowiem nowy tytuł, który uważam za istotny w kreowaniu obecnej polityki, choć nie na taką skalę, jak twórcy tytułu zapewne by chcieli.

13 listopada 2010

To jeszcze sondaże, czy już może szantaże?

Powszechnie wiadomo, że w Polsce publikowane sondaże nie mają charakteru informacyjnego. Są to raczej wyniki ankiet o charakterze sugestywnym, mają wywrzeć wpływ na daną partię czy na daną grupę wyborców. Czasem sugestia jest ogólna, dotyczy wszystkich partii i wszystkich wyborców.

12 listopada 2010

Jarosława Kaczyńskiego walka z hiPOkryzją

To, że hipokryzja towarzyszy nam na każdym kroku, to żadna nowość. Każdy z nas inaczej ją nazywa, inaczej postrzega. Czasem być hipokrytą to przywara, czasem to wymóg przyzwoitości. Ileż to ludzi uśmiecha się sztucznie do kogoś, kogo nie cierpi ze wszystkich sił. Ta przyzwoitość, te konwenanse, to wszystko nie do przeskoczenia.

8 listopada 2010

"Skazuję PiS na wielkość, bez niej zewsząd zguba"

Bycie blogerem, to niekończące się pasmo wygłaszania publicznie swoich opinii, lecz także generowania komentarzy do tych opinii. W ciągu dwóch dni udało mi się zostać szmatą, zdrajcą, szkodnikiem i bełkoczącym lemingiem. Nie mogę się też zaliczać już do grona "Prawdziwych Polaków".

7 listopada 2010

Czy już nadszedł czas "Sierot po PiS-ie"?

Kiedyś były sieroty po POPiSie, ale ich żal ukoił czas i zasłonił ogień konfliktu, trawiącego te dwa, tak nienawistne sobie, obozy. Ogień, który zawdzięczamy kibolom, tym zwolennikom, których nie obchodzi Polska a ich poglądy polityczne, to jedynie kochać szefa partii, dowalić wrogowi, a kto nie z nami, ten albo nie jest prawdziwym Polakiem albo jest zwykłym oszołomem.

6 listopada 2010

JKR, czyli Jak Kampanię Rozwalić

Wczoraj komitet polityczny PiS podjął decyzję o rozwaleniu własnej kampanii samorządowej. Nie zrobił tego bezpośrednio, jednak taki efekt uzyskał w sposób pośredni, wykluczając ze swoich szeregów Joannę Kluzik - Rostkowską oraz Elżbietę Jakubiak.

5 listopada 2010

"Zrób to sam". Dziś instrukcja, jak uświnić order

Witam moi Kochani w kolejnym odcinku programu "Zrób to sam" czyli co z czym, dlaczego, po co i jak. W dzisiejszym programie postaramy się opracować najlepszy sposób na uświnienie orderu. Zapytacie państwo, po co mamy zaraz uświniać order?

4 listopada 2010

O "gołębiach" i do "gołębi"

Ostatnio, w polskiej polityce, bardzo modne stało się określenie "gołębie", kierowane w stronę tych członków PiS, których twarze nie kojarzą się z dość radykalną linią prowadzenia polityki. Wiadomo, Kaczyński, Macierewicz i Ziobro to jastrzębie, Kluzik - Rostkowska z Migalskim i Poncyljuszem to gołębie.

30 października 2010

Boże, a to dopiero początek listopada...

W sobotniej Rzeczpospolitej lubię dodatek "Plus Minus". Lubię felietony Lisickiego na pierwszej stronie, lubię te Semki na stronie ostatniej. W środku lubię rozmowy Mazurka, lubię też jak skrobnie coś Ziemkiewicz z Wildsteinem i Skwiecińskim. Ale to nie dodatek Plus Minus dziś wzbudził moją największą uwagę.

27 października 2010

Niesiołowski rżnie bohatera, czyli o rozmywaniu istoty zbrodni

Wczoraj minął tydzień od tzw. "zbrodni łódzkiej", jutro natomiast odbędzie się pogrzeb ofiary tejże zbrodni. Tymczasem można odnieść wrażenie, że z całą istotą tej zbrodni, zrobiono to, co robi się w Polsce z innymi rzeczami wartymi analizy. Po prostu rozmyto jej znaczenie.

22 października 2010

20 października 2010

Puste frazesy nie zniszczą napięcia pełnego nienawiści



Tuż po zabójstwie w łódzkim biurze PiS zewsząd zaczęły padać oskarżenia o wzburzanie nienawiści. Do czego to doprowadzi? Do eskalacji nienawiści. Padło też mnóstwo frazesów, zupełnie pustych, które ani z niczego nie wynikają ani do niczego nie doprowadzą.

19 października 2010

Czas terroru. Co po nim? Czas spokoju czy czas odwetu?

Na temat dzisiejszego morderstwa padło już wiele słów. Słowa oburzenia i słowa wołające o zachowanie spokoju (apelował o niego Igor Janke). Spokój? Trudno o spokój, gdy człowiek się zwyczajnie boi, o siebie i swoich bliskich. Moja żona pracuje blisko biura PiS. A jak tam kiedyś wpadnie jakiś polityczny morderca?

Popierać in vitro? To jak sikać do basenu!

Na najbliższym posiedzeniu Sejm zajmie się poselskimi projektami ustaw, które uregulować mają kwestię zapłodnień in vitro. Jeśli ktoś liczył na wielostronną merytoryczną dyskusję, to znów srogo się zawiódł. Dyskusja bowiem o in vitro zmieniła tor na nieco inny: "Czy Kościół ma prawo wykluczać ze swojej wspólnoty tych, którzy za nic mają jego zasadnicze tezy, te mówiące o poszanowaniu życia?"

16 października 2010

Skandaliczny wywiad ministra. Sikorski powinien przeprosić

Dziś dane mi było przeczytać wywiad skandaliczny. Tezy zawarte w rozmowie "Rzeczpospolitej" z Radkiem Sikorskim, są dla mnie tyleż pozbawione jakiejkolwiek demokratycznej logiki, co po prostu szkodliwe. Bo minister rządu zaczyna wycierać sobie twarz "konstytucyjnością", używając jej do brudnej walki politycznej.

13 października 2010

12 października 2010

29 września 2010

Zegar długu publicznego: mobilizacja czy tylko ozdoba?

W Warszawie już niczym w Nowym Jorku na Times Square. Przechodzący obok mieszkańcy Warszawy są katowani i molestowani ciągle powiększającą się kwotą zadłużenia publicznego. Ale żeby to tylko pokazywało zadłużenie państwa, to zawsze można by powiedzieć, że to nie ja jestem zadłużony, tylko państwo.

25 września 2010

Polska nie do końca normalna? Palikot będzie tratwą ratunkową

Kiedy Mirosław Drzewiecki nadawał z Florydy i stwierdził, że Polska to dziki kraj, na jego głowę posypały się kamienie. Dzisiaj czytam wywiad z Kaczyńskim i co widzę? Stwierdza on, że w każdym normalnym kraju Tusk już dawno przestałby rządzić. W normalnym tak. U nas jednak nadal rządzi, bo jak wnioskuję, Polska nie jest do końca normalnym krajem, gdyż to dziki kraj. No, takie dzikie kondominium.

12 września 2010

PO zmierza do prymitywizacji Polski

Odnośnie działania Ministerstwa Edukacji Narodowej i jego szefowej Katarzyny Hall, rodzi się we mnie wiele pytań, lecz wszystkie one prowadzą do tego pytania zasadniczego: Oszaleliście? A może powinienem zadać inne pytanie zasadnicze: Co jeszcze głupiego jesteście w stanie wymyślić?

9 września 2010

Nie pytaj o Polskę. Media i politycy na biegu jałowym

Z coraz większym przerażeniem obserwuję poczynania moich kolegów dziennikarzy. Wczoraj, zaraz jak wybuchła bomba z zawieszeniem Elżbiety Jakubiak w prawach członka PiS, na Mariusza Błaszczaka rzuciła się cała kawalkada sępów z mikrofonami przyczepionymi do szponów.

8 września 2010

Genialny Kaczyński, czyli kondominialny granat w szambie

Jarosław Kaczyński udzielił ostatnio ciężkostrawnego wywiadu "Gazecie Polskiej". Piszę "ciężkostrawnego", bo użył tam tylu trudnych słów, że politycy pozostałych sejmowych partii, czyli PO, PSL i SLD, spędzili ostatnich kilkanaście godzin z nosem w słownikach.

7 września 2010

"Solidarność" potrzebuje nowych bohaterów

Od dłuższego czasu trwa spór o to, jak upamiętnić ofiary tragedii smoleńskiej, zwłaszcza Prezydenta RP, śp. prof. Lecha Kaczyńskiego. Krzyż, pomnik, aleja nazwana jego imieniem czy skwer - to wszystko pomysły godne realizacji, ale czy adekwatne do jego zasług?

6 września 2010

Zobaczyła Platforma list napisany i go przeczytała



Prezes Jarosław Kaczyński napisał list do członków Prawa i Sprawiedliwości. Ci go przeczytali, przyklasnęli mu i orzekli, że zawiera tezy pełne racji absolutnej, opisane zresztą znakomitym piórem. Zgadzam się co do wszystkiego.

5 września 2010

Do polityków PiS: Zostawcie Migalskiego, weźcie się do roboty!

Ostatnio uderzyła mnie mina ministra finansów Jacka Rostowskiego, który opuszczając obrady Rady Ministrów z segregatorem budżetu państwa na rok 2011, cieszył się co najmniej tak, jakby zdobył Ligę Mistrzów. Zastanowiło mnie, co takiego w tym budżecie go ucieszyło. Czy dziura budżetowa rzędu ponad 40 mld złotych? A może kolejne nowe podatki i podwyżki VAT?

1 września 2010

31 sierpnia 2010

Wyrachowanie Henryki Krzywonos?



Henryka Krzywonos, niegdyś bohaterka opozycji z czasów PRL, obecnie bohaterka koalicji PO-PSL oraz sprzyjających im mediom, zrobiła wczoraj coś, co dało jej poklask. Jednak mało kto zastanowił się głębiej nad tym, co powiedziała, dlaczego to powiedziała i czy jej słowa miały sens w odniesieniu do faktów.

Rządowa telewizja i gwałt na pannie "S"

Wczoraj z powodu natłoku zajęć nie mogłem na bieżąco śledzić przebiegu uroczystego zjazdu Solidarności z okazji 30. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Czas znalazłem dopiero późnym wieczorem, zatem włączyłem sobie TVN24 i czekałem na odczucia. Najpierw zaliczyłem Rozmowę Bardzo Polityczną, potem Szkło Kontaktowe.

28 sierpnia 2010

Rządzący, nie jesteście godni Solidarności!

Przed nami rocznica porozumień sierpniowych, podpisanych 30 sierpnia 1980 roku. Dla mnie jako mieszkańca Zagłębia Miedziowego to też jeszcze jedna rocznica, niestety smutna. Dwa lata po podpisaniu porozumień sierpniowych w Lubinie odbyła się pokojowa demonstracja.

26 sierpnia 2010

Zaklinanie przyszłości Prezesa Kaczyńskiego

Od dawna istnieje grupa ludzi, których głównym zajęciem jest zaklinanie rzeczywistości. Przy czym głównym motorem ich działań jest raczej koncert pobożnych życzeń, niż logiczne wnioski wynikające z dokładnych analiz.

24 sierpnia 2010

23 sierpnia 2010

Europośle Migalski! Tak nie można!

Wczorajszym przebojem blogosfery był wpis europosła PiS Marka Migalskiego, będący listem otwartym skierowanym do prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. List zawierał krytykę dotyczącą sposobu działania partii i całkiem poważnie dostało się Prezesowi.

22 sierpnia 2010

21 sierpnia 2010

O Świadkach Janusza i pierwszej ofierze krzyża

Poseł Janusz wciąż jest na gazie (cokolwiek kto rozumie pod tym pojęciem, acz każde będzie trafne) i emanuje pomysłami niczym dobrze nagrzany gejzer.  Właśnie wymyślił, że jego racja jest tak "najmojsza", iż musi stworzyć jakiś ruch, który będzie go popierał. Takie nowe wyznanie, świeżo powstała sekta: Świadkowie Janusza.

Solidarnościowcy jak SB-ecy? W Tuskolandzie tak



Tytuł brzmi nieco przekornie, ale już za chwilę wszystko się wyjaśni i znowu będzie można dopisać kolejny absurd do rozdziału wielkiego dzieła "To naprawdę zdarzyło się w Polsce". "Nasz Dziennik" dotarł do pewnego zapisu, który mnie nieco zdziwił, choć nie zszokował, bo do bzdurnego prawa i idiotycznych pomysłów legislacyjnych przez lata mnie przyzwyczajano. Jednak pewne granice smaku zostały przekroczone.

20 sierpnia 2010

19 sierpnia 2010

O hienach cmentarnych z Ministerstwa Finansów

Polska coraz bardziej zmaga się z problemami w dziedzinie finansów publicznych. Nic dziwnego, to sfera od dawna nie reformowana, bowiem od lat nie znalazł się nikt na tyle odważny, by za to się zabrać, nawet za cenę chwilowej utraty społecznego poparcia.

25 lipca 2010

Polityka dożynek



Patrząc na polską politykę odnoszę nieodparte wrażenie, że opiera się ona na wiecznych dożynkach. Jedni patrzą tylko, jak by tu dorżnąć drugich, drudzy zamierzają dorżnąć pierwszych. Zawsze się znajdzie też i trzecia strona, czy nawet czwarta, która planuje dorżnąć tych pierwszych i drugich, a jak sił starczy, to tego trzeciego czy czwartego także.

24 lipca 2010

O dokarmianiu trolla

"Nie karmić trolla" - to główna zasada w postępowaniu z tzw. dzieci Neostrady, które to specjalizują się w masowym zaśmiecaniu internetu, licząc na zainteresowanie innych, nie licząc się za to z masowym potępieniem. Bo głównym motorem ich działania jest właśnie zainteresowanie. Im ono większe, tym większe ich zaangażowanie w tym śmieceniu.

18 lipca 2010

17 lipca 2010

10 000 000 Idiotów

Osoby doskonale poruszające się po muzyce pamiętają zapewne grupę 10 000 Maniacs (znaną ze świetnego utworu "Because the Night"), ewentualnie może o uszy obiła im się nazwa polskiego zespołu 1 000 000 Bułgarów. Teraz powstaje nowy zespół. 10 000 000 Idiotów.

10 lipca 2010

7 lipca 2010

6 lipca 2010

Obiecanki Wycycanki, czyli nikt nie da tyle, ile obieca Komorowski

Ktoś mógłby naiwnie myśleć, że najtrudniejszy dla polityka jest czas kampanii wyborczej. Otóż niekoniecznie. Na pewno jest to czas męczący po względem psychofizycznym, jednak diabelnie łatwy pod względem merytorycznym.

5 lipca 2010

Platforma Wszechwładzy

Kiedy ktoś mnie pyta, czy jest mi smutno, że Kaczyński nie wygrał, to nie twierdzę że zalewam oczy łzami. Na pewno nie skaczę pod sufit z radości, że moim Prezydentem przez 5 następnych lat będzie fabryka najlepszych wpadek, Bronisław z całej Polski, przyjaciel Palikota.

2 lipca 2010

Zobaczyć minę Sławomira Nowaka - BEZCENNE

Były premier Leszek Miller rzekł niegdyś, że "prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy". Nie sądził pewnie biedaczyna, że jego słowa po tylu latach staną się proroczym niemal bon motem w odniesieniu do obecnej kampanii wyborczej a raczej ostatniej prostej wyścigu do Pałacu Prezydenckiego.

1 lipca 2010

Unia Europejska robi sobie jaja. Dosłownie.

Prawodawstwo unijne już nie raz zaskakiwało i wszystko wskazuje na to, że nadal stara się to robić. Przy okazji udowadnia niedowiarkom, że szara legislacyjna rzeczywistość bywa też okrutnie śmieszna. Tylko że jakoś Nam nie do śmiechu. Ale po kolei.

30 czerwca 2010

Komorowski. Władca Zombie czy Władca Relikwii?



Z wielkim zażenowaniem przeczytałem o spotkaniu Bronisława Komorowskiego z Henrykiem Blidą, mężem Barbary Blidy, kobiety która popełniła samobójstwo. To oznacza, że marszałek Komorowski już nie tylko nisko upadł, ale upadł wręcz 2 metry pod ziemię, by pożywić się zwłokami samobójczyni. Tylko po to, by odnieść jakiś, najmniejszy choćby, sukces.

28 czerwca 2010

Białoruś jest najważniejsza, czyli fikcja buduje

Białoruś, mimo iż nie bierze udziału w Mundialu, jest dziś na ustach wszystkich komentatorów. Wystarczyło tylko, by Jarosław Kaczyński podczas wczorajszej debaty lekko wplątał ten kraj w swoją wypowiedź i już powstało larum. Zupełnie jak niegdyś w przypadku orzeszków z Gabonu, kiedy to niczym grzyby po deszczu, zaczęły po kraju wyrastać Fronty Obrony Dobrego Imienia Gabonu (FODIG).

Debata zachowała status quo, czyli nadal nuda

Wczoraj miałem do wyboru (niczym ten osioł, któremu w dwa żłoby dano) debatę kandydatów na Prezydenta oraz mecz Argentyny z Meksykiem. Oczywiście wybrałem wariant drugi, bo ten pierwszy mierzi mnie swoją miałkością ostatnio. Obejrzałem mecz na żywo a debatę z retransmisyjnym poślizgiem.

23 czerwca 2010

Grzegorzowi Napieralskiemu. Ku pamięci cz. 2

Trwają nieustanne zaloty sztabów PO i PiS o zjednanie sobie poparcia Grzegorza Napieralskiego, który w I turze wyborów zdobył prawie 14% głosów. To dorobek, na który łaszą się Komorowski z Kaczyńskim, bo jego zdobycie przechyli języczek u wagi wyborczej.

22 czerwca 2010

Grzegorzowi Napieralskiemu. Ku pamięci

Państwowa Komisja Wyborcza podała już oficjalne wyniki w I turze wyborów. Najwięcej głosów zebrał Bronisław Komorowski, na którego zagłosowało 41,54% społeczeństwa. Na Jarosława Kaczyńskiego głos oddało 36,46% uprawnionych do głosowania, natomiast Grzegorz Napieralski otrzymał 13,68% poparcia Polaków.

20 czerwca 2010

O Ogólnopolskim Dniu Ciszy Wyborczopodobnej

Zauważam naprawdę wielkie plusy ciszy wyborczej. Odkąd nie można agitować, to czuję się jakbym po długim pobycie w centrum ruchliwego miasta, przeniósł się nagle na sielską wieś, gdzie natura góruje nad cywilizacją.

18 czerwca 2010

15 czerwca 2010

Kto sieje wiatr, ten ma ochronę BOR-u

Znane przysłowie mówi, że kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. To przysłowie idealnie pasuje do Władysława Bartoszewskiego, który mimo przeżycia ponad już 88 lat nie nauczył się jednej z podstawowych rzeczy. Mianowicie, że trzeba brać odpowiedzialność za swoje słowa i czyny.

13 czerwca 2010

12 czerwca 2010

9 czerwca 2010

Kaczyński - z charakterem. Komorowski - bez umiaru

Dziś zwróciły moją uwagę słowa Wojciecha Jaruzelskiego, który wyraził o Jarosławie Kaczyńskim bardzo spokojną opinię, taką jaką może wyrazić tylko człowiek, który w życiu już nie ma nic do stracenia, tym bardziej też do zyskania.

8 czerwca 2010

Kampania dla idiotów

Ostatnio odpoczywałem nieco od polityki, doszedłszy do wniosku, że w kampanii niewiele się dzieje, więc pewnie niewiele też na tej przerwie stracę. A jak po paru dniach włączę się znów w politykę, to tym wieksze będzie moje zdziwienie, jeśli w kampanii pojawi się wreszcie coś interesującego.

30 maja 2010

Jarosławie, chcesz pokoju? Gotuj się do wojny

Wczoraj w Zakopanem, podczas swojej konwencji wyborczej, Jarosław Kaczyński wypowiedział słowa ważne. Niby dla wielu nie było to nic odkrywczego, ale po raz pierwszy polityk tej rangi, nie tylko przyznał publicznie i wprost, że wojna polsko-polska musi się w końcu zakończyć, ale orzekł że taka wojna w ogóle trwa. Ja opisywałem to wielokrotnie pod pojęciem "wojny polsko - tuskiej".

28 maja 2010

Komorowski z całej Polski, czyli prawie jak Tony Halik

Kampanii Bronisława Komorowskiego przyświeca hasło "Zgoda buduje". Na sam dobry początek kampanii sygnowanej tym hasłem, w ramach budującej zgody, co bardziej rzutcy członkowie honorowego poparcia Komorowskiego, zrównali z ziemią Kaczyńskiego i obrzucili błotem jego zwolenników. Zgoda prima sort.

27 maja 2010

Solidarność znów tworzy się na naszych oczach

Coraz mocniej czuję, że dane mi jest żyć w przełomowych czasach. To jest to samo uczucie, które płonęło w ludziach, na których oczach tworzyła się Solidarność; ta pierwsza, spontaniczna i szczera. Owszem, jej głównym bodźcem były aspekty gospodarcze, ale nie ukrywajmy, że i polityka miała tu swoje wielkie znaczenie.

25 maja 2010

"To jest Białoruś" - rozmowa z Janem Pospieszalskim

Dziś do Rzeczpospolitej dołączona będzie płyta DVD z filmem "Solidarni 2010". Film współtworzony przez Ewę Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego od samego początku wzbudzał wiele emocji, negatywnych i pozytywnych. Różnica była tylko taka, że pozytywne były w tych, co film obejrzeli a negatywne przydarzały się wielu tym, którzy filmu nawet nie widzieli.

22 maja 2010

Bronisław Komorowski - kandydat, który powinien intensywnie milczeć

Prezydentura Lecha Kaczyńskiego była obarczona takimi sytuacjami, które można było określić jako swego rodzaju "faux pas", większość była jednak albo bez większego znaczenia, naciągana przez tych, co po prostu chcieli mieć powody do drwin lub też kompletnie zmanipulowane jak słynne trzymanie odwróconego szalika na meczu.

18 maja 2010

Olbrychski posiekał mnie szablą... bezradności



Wczoraj wieczorem, w wolnej chwili, podczas tradycyjnego biegania po kanałach telewizyjnych, zatrzymałem się na chwilę na TVN24. Ostatnio, ze względu na kampanię prezydencką, staram się unikać tego kanału, jako że przez jedną ze stron w tej kampanii, telewizja ta została zaliczona do "przyjaciół".

13 maja 2010

Ordynarne grzebanie przy ordynacji

Platforma Obywatelska jest partią kutą na cztery nogi i wie, że nie można losu kampanii zostawiać bezpańsko w rękach poparcia. Bo jak z tym poparciem jest naprawdę, tego w zasadzie nie wie nikt. W dodatku te obecne sondaże są dla nich niepokojące, bo wyraźnie wskazują, że Kaczyński coraz mocniej drepcze po hrabiowskich piętach Komorowskiego.

12 maja 2010

Polityka szantażu, szczucia i strachu



Jeszcze wczoraj pisałem o tym, ze PO nie ma jakiegoś szczególnego planu na swoją kampanię a ich twarz jest tak mizerna, że nie skupią się na jej reklamowaniu a raczej skupią się na dezawuowaniu twarzy oponentów. W tym wypadku jednego oponenta: Jarosława Kaczyńskiego.

11 maja 2010

Jarosław Kaczyński twarzą PO w tej kampanii

Kampania prezydencka nabiera rozpędu, póki co jej prędkość nie jest jeszcze szczególnie zawrotna. Sztaby wyborcze sprawiają wrażenie, jakby dopiero czyniły przymiarki, przygotowania, sondowały siłę przeciwnika i szukały konceptu na swoją własną kampanię.

"Misternie śledcza" Gazeta Wyborcza

Gazeta Wyborcza coraz mocniej traci miano gazety opiniotwórczej, zbliżając się raczej do miana "rozbudowanego tabloidu". Takie miano ich jednak nie satysfakcjonuje, zatem poszukali sobie innego kierunku, w którym mogliby pójść. Postawili więc na dziennikarstwo śledcze.

10 maja 2010

...bo Platforma nie dostała zaproszenia

Samo pojęcie jedności narodowej bardzo źle się kojarzy, bo ma swoje korzenie w PRL, gdzie władza jedność narodową prezentowała ochoczo i jeszcze bardziej ochoczo tworzyła jej pozory. Chichot historii jednak chciał, że jedność narodowa istniała, owszem, ale po stronie opozycji, czyli w szeregach tworzącej się a potem rosnącej w siłę Solidarności.

Jarosław Znakomity i Bronisław Nietaktowny

Jarosław Kaczyński w tej kampanii jest bezlitosny. Bezlitośnie wykorzystuje broń, którą dotychczas posługiwał się przeciwnik, pozbawiając go złudzeń, że ma na tę broń absolutny monopol. Ale Prezes PiS w tej kampanii jest jeszcze bardziej bezlitosny, o czym przekonam poniżej.

9 maja 2010

Moskwa wciąż policzkuje Polskę, czyli o pozornej przyjaźni

Wciąż zastanawia mnie ten wszechobecny w Polsce zachwyt nad nagłym przypływem dobroci ze strony władz Rosji. Specjalnie piszę "władz Rosji", bo rozróżniam Rosjan jako obywateli i władze Rosji jako grupę ludzi, których nastawienie do Polaków różni się od tego, jakie posiada przeciętny mieszkaniec Rosji.

8 maja 2010

Polska jest banalna i wcale nie najważniejsza



Dla każdego Polaka najważniejsza jest Polska. Tak, brzmi w sposób zupełnie oczywisty, tak jak dla każdego kierowcy najważniejszy jest jego samochód a dla rolnika jego własna zagroda. Ale czy brzmi banalnie? To już zależy z której strony się patrzy.

7 maja 2010

Wojny polsko-tuskiej ciąg dalszy

Coraz bardziej jestem pod wrażeniem pani profesor Jadwigi Staniszkis. Ostatnio stała się bardzo aktywna pod względem publicznych wypowiedzi. Ich ton i merytoryczna treść sugerują jednoznacznie, że prof Staniszkis doszła do wniosku, iż już czas powiedzieć pewną niewygodną dla wielu prawdę i że czas zacząć nazywać rzeczy po imieniu.

6 maja 2010

Platformo, żarty właśnie się skończyły



Myślę, że coś się dziś zmieniło. Dziś Platforma Obywatelska zaczęła patrzeć zupełnie inaczej na Jarosława Kaczyńskiego. Dotąd przekonani o swojej przewadze w najważniejszych dziedzinach życia, także w mediach, patrzyli na niego, mimo wszystko, nieco po macoszemu.

5 maja 2010

O "spokojnej" i "merytorycznej" kampanii Platformy Obywatelskiej



Platforma Obywatelska coraz częściej przypomina organizm, którego ogon rządzi się innymi prawami niż głowa. To może sugerować, że jest to nie do końca jeden spójny organizm, tylko zlepek różnych mniejszych żyjątek. Może się okazać, że ten wieloryb, na którego wygląda z daleka, istny postrach politycznych oceanów, to li tylko wielka grupa planktonu.