7 grudnia 2009

Karły wizerunkowe i humanistyczna noc poślubna

sikorski i karły reakcjiDziś na moment dosłownie powrócę do słynnych słów Radka Sikorskiego o "karłach moralnych", którymi to określił wszystkich tych, którzy w walce o prawdę, zadawali Lechowi Wałęsie niewygodne pytania dotyczące jego, nie do końca wyjaśnionej, przeszłości.

Jak rozumiem, w mniemaniu autora słów, który "karłów reakcji" przemianował na "karły moralne", określenie to powinno oddawać stan ducha tych, którzy ograniczyli zasób swojej moralności i w związku z tym dopuszczają sie rzeczy niegodnych. Abstrahując już od tego, czy dociekanie prawdy jest moralne czy amoralne, to zauważam tutaj jednak fakt przyznania, że owe "karły moralne" posiadają w ogóle jakiekolwiek pokłady moralności, bo przecież inaczej nie byłoby czego ograniczać.

A wracam do tych słów w powyższej analizie z okazji zdarzeń z dni ubiegłych, gdy to mający przewagę w komisji hazardowej posłowie PO pozbyli się w szemrany sposób przedstawicieli PiS. Okoliczność, ktorą można by rozpatrywać w kategoriach etycznych, tudzież przez pryzmat zwykłej ludzkiej przyzwoitości, a już przede wszytkim moralności, dziś została oceniona przez Janusza Palikota jako... błąd wizerunkowy.

A gdzie tam coś niemoralnego, amoralnego czy wręcz moralnie niedupuszczzlnego. To był po prostu błąd wizerunkowy. Pod taką ocenę można podciągnać zresztą wszystko, np. skopanie do nieprzytomności przypadkowo napotkanej staruszki. Będzie to błąd wizerunkowy, bo nieco zostanie on w naszym przypadku nadszarpnięty, robiąc z nas "pogromców bezbronnych staruszek" i "sadystów". Ale jeśli uda nam się udowodnić (bo będziemy mieli lepszy bajer od babci), że owa babcia upadła nam na nogę sama i tak potem jeszcze z piętnaście razy pod rząd, to już wtedy o uszczerbku moralnym nie ma co mówić, choć wizerunkowo nadal będzie marnie i absmak jakiś pozostanie.

Dzisiejsze słowa Palikota, to oczywiste wręcz przyznanie się do tego, że w obecnej polityce dosłownie wszystko opiera się już na wizerunkowości i to jej dopieszczanie jest dziś priorytetem. Uważnych obserwatorów życia politycznego to oczywiście nie dziwi, wiadomo to nam już od dawna. Mniej uważni obserwatorzy tylko odczuwają brak czegoś, tego że w kąt odrzucono już tak archaiczne wartości jak moralność czy ludzką przyzwoitość. Zatem w przypadku ekipy rządzącej, jeśli tylko coś bulwersującego nas dotknie do żywego, to proszę mi wierzyć, że będzie to można rozpatrywać tylko w kategoriach wizerunku oraz popełnienia błędu przez karły wizerunkowe. Moralność? Jaka moralność?

A Polska nadal robi postępy w swojej wizerunkowości na arenie międzynarodowej. Otóż dziś doniesiono nam, że w naszym kraju udzielono pierwszego humanistycznego ślubu parze homoseksualnej. Nie za bardzo chcę dociekać formuły humanistycznego ślubowania, ale na prosty rozum, z punktu widzienia biologii oraz anatomii nie bardzo wiem czy do humanistycznych powinno się zaliczać ich noc poślubną.

Piotr Cybulski

Udostępnij wpis

0 komentarzy do wpisu "Karły wizerunkowe i humanistyczna noc poślubna"

Prześlij komentarz