17 grudnia 2009

Dlaczego Tusk przymierza buty PiS-u?

tuskDrepcze sobie nasz Premier tak już od dwóch lat w kierunku swojej upragnionej prezydentury. Drepcze w miejscu, zapominając, że kto nie posuwa się do przodu, ten się cofa. Drepcze i drepcze, wybory prezydenckie coraz bliżej a podeszwy jego butów coraz cieńsze. Ani się obejrzy jak król okaże się nagi a premier bosy.

Wiadomo, że na bosaka to biegacze z Kenii święcić mogą triumfy, taki średni europejczyk na bosaka co najwyżej może z łóżka do toalety pójść. Zatem instynkt samozachowawczy Premiera natychmiast podpowiedział mu: Chłopie, na bosaka daleko nie zajdziesz. Zatem musiał Donald butów szukać, skoro te jego obecne już się coraz mniej nadają. Słupeczki poparcia, jak te podeszwy, coraz cieńsze, trzeba zatem rozejrzeć się za nowymi.

Po co daleko szukać i po równie dalekie sięgać? Toż zawsze na wyciągnięcie ręki jest PiS, który można o coś obwinić, a w razie potrzeby wcielić się w polityczną hienę i zabrać mu buty radykalizmu. Przecież to zawsze ta formacja kojarzona była raczej z radykalnym językiem i bezwzględnym zwalczaniem przestępców, dlatego tylko niecałe 3% z nich zagłosowało na tę formacje. A tymczasem już raz miłujący i miłosierny Premier zapowiedział kastrację pedofilów. Teraz znów przypomniał sobie o radykalnym języku i szczerze stwierdził, że "w Polsce nie ma kiboli, ani pseudokiboli, w Polsce są przestępcy, potencjalni mordercy.

Nie no, prochu to Pan nie wymyśliłeś a i do opracowania koła Tobie daleko. To oczywiste, że jak ktoś bierze maczetę i z nią idzie na mecz, to pewnie nie dlatego że po drodze będzie ścinał trzcinę cukrową. Ale skąd u Pana ten radykalny język, Premierze? Jak taką retorykę stosował PiS, to natychmiast pytał Pan o to, skąd u nich tyle agresji i nienawiści? To i ja zapytam: Panie Premierze, skąd u Pana tyle agresji i nienawiści? Tym bardziej że prawie 80% więżniów, czyli przestępców, głosowało na pana i pańską formację?.

Teraz widzę, że zaczyna się Pan wypierać własnego elektoratu. Takich rzeczy się nie robi, zwłaszcza gdy za pasem wybory prezydenckie, które zamierza Pan wygrać. Poza tym szkoda, gdy kocioł zaczyna garnkowi przyganiać. Może i kibol, który idzie na mecz z maczetą, to przestępca, ale jak wtedy nazwać polityka, który idzie do władzy tylko po to, by zaprzedać diabłu wszystko co polskie? Poza tym takich słów raczej powinien unikać szef partii, której członkowie coraz częściej zaczynają być na bakier z prawem, a już tym bardziej z przyzwoitością.

Piotr Cybulski

Udostępnij wpis

0 komentarzy do wpisu "Dlaczego Tusk przymierza buty PiS-u?"

Prześlij komentarz