17 października 2009

Im dłużej rządzi Platforma, tym bardziej kocham PiS

PZPO

George Bernard Shaw rzekł niegdyś: "Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta". Oczywiście wynika to z tego, że zwierzęta ogólnie są kochane, ale też z tego, iż ludzie bardzo często starają się o to, by ich nie kochano, a już przynajmniej kochano mniej od zwierząt. Tak przyszło mi na myśl to powiedzenie, ponieważ dziś uzmysłowiłem sobie, że "im dłużej rządzi Platforma Obywatelska, tym bardziej kocham PiS".

Oczywiście pojęcie "kochania" partii jest tutaj ogromnie względne i proszę je rozpatrywać tylko w ramach pewnego rodzaju tęsknoty za tym, by rząd kojarzył się z jakimś konstruktywnym działaniem a nie ciągłym dekonstruktywnym ględzeniem i obiecywaniem gruszek na wierzbie. Jest to też pewna forma zadośćuczynienia dla PiS-u, bo partia ta, jak mało która w tym kraju, nacierpiała się całkiem za nic, tylko dlatego że pewnej wpływowej grupie ludzi udało się przyprawić jej sztuczny garb, z którym to do dziś partia ta musi się zmagać.

Oczywiście nie twierdzę wcale, że PiS to partia moich marzeń, że partia idealna bo wiem, że ma swoje za uszami, a i wielu uchybień się nie ustrzegła. Ale powiedzmy sobie szczerze: uchybień nie ustrzegnie sie tylko ten, co nic nie robi - jak mówi przysłowie. A i tu nie do końca, bo czasem samym uchybieniem jest samo to "nicnierobienie". I wniosek mój jest teraz taki: przy tym, co teraz dowiadujemy się o Platformie i rzeczach, które dzieją się pod jej rządami, to rząd PiS-u był czyściutki jak uśmiech Zygmunta Chajzera.

Już nie wspomnę o licznych słownych wybrykach różnych Palikotów, Niesiołowskich i Nowaków, bo szkoda palców na zachowania, które ocierają się o żenadę niczym kot o pańską nogę. Już nie wspomnę tego kłamliwego błysku w oczach Platformersów, gdy zgodnie oskarżali PiS o rzeczy niestworzone, których nie udało się dotąd udowodnić, mimo 2 lat rządów PO i jej usilnych starań, by udowodnić całe to zło, które ponoć czyniono pod rządami PiS.

Tymczasem okazuje się, że PO bezczelnie zachowywała się niczym ten złodziej, który sam chodzi po sklepie i chowa fanty pod kurtkę, a na widok ochrony wyciąga oskarżycielsko palec w kierunku przypadkowo przechodzącej osoby i woła: "łapać złodzieja, to on, to on". Afera za aferą, kompromitacje hazardowo-stoczniowo-POdsłuchowe, Zbysie, Rysie i Misiaki, szemrane interesiki, nieudolne procedury, amatorszczyzna wychodząca z każdej rządowej szuflady niczym słoma z butów Leppera. Stukają obcasami jak zawodowcy a każdą robotę partolą - że tak rzeknę cytatem ze "Stawki większej niż życie".

Jestem zniesmaczony rządami Platformy. Nie żebym się po nich spodziewał cudów, ja się na "cuda" nabrać nie dałem. Ale miałem w sobie drobne pokłady nadziei, że przynajmniej będą starali się zachować jakikolwiek przyzwoity poziom. Teraz już król jest nagi, przysłowiowy listek figowy opadł (jak pięknie powiedział to ostatnio Cymański) i okazało się, że pod tym gumowym kostiumem marketingu mamy nicość bulgoczącą tyko obrzydliwym cynizmem i antypolskim zacięciem.

I jakby mało było żenady, to Premier Tusk dziś stwierdził, że Polski nie stać na powrót rządów Prawa i Sprawiedliwości. Odrzeknę cynicznym: wiecie dobrze na co nie stać Polski, ale my już doskonale wiemy na co was stać. Stać was tylko na oskarżanie innych o grzechy popełniane przez was. I na to tym bardziej Polski nie stać.

Georg Bernard Shaw także na koniec, a właściwie moja parafraza jego słów. Rzekł on swego czasu, że "chloroform wyrządził wielką krzywdę medycynie, teraz każdy może zostać chirurgiem". Ja powiem inaczej: "marketing wyrządził wielką krzywdę polityce, teraz każdy może zostać Premierem i ministrem".

Piotr Cybulski

Udostępnij wpis

0 komentarzy do wpisu "Im dłużej rządzi Platforma, tym bardziej kocham PiS"

Prześlij komentarz