19 września 2009

W czym były neonazista jest gorszy od obecnych komunistów?

farfałJesień idzie, zbliżają się wykopki. Zatem liczna rzesza specjalistów od wykopywania z impetem ruszyła szeroką lawiną w kierunku ul. Woronicza, by za wszelką cenę (także cenę własnej kompromitacji) wykopać z fotela p. o. prezesa TVP Piotra Farfała. Nie posłuchali swojego mentora Palikota który otwarcie przyznał, że lepszy już Farfał niż ktoś związany z PiS-em.

Oni się zatem wysilają, on pracuje - czyli jak to z reguły bywa - jedni szczekają a drodzy robią swoje. Wykopujący robią mnóstwo hałasu, wokół nich całe chmury dymy i ani jednego najmniejszego ognia. Farfał natomiast odwrotnie - w tym momencie przeprowadza początki cyfryzacji, czyli winduje kanały TVP na poziom platformy satelitarnej.

W Polsce nastała nowa moda. Dokopywanie Kaczorom już nie jest trendy, jazzy oraz cool, teraz w cenie jest wycieranie sobie twarzy Farfałem, tym "byłym neonazistą", jak to z lubością powtarzają ci, co w zwyczaju mają modlić się pod figurą a niejednego diabła mają za skórą. Wszyscy święci salonowcy z dziką satysfakcją wymalowaną na ustach pławią się tym "byłym neonazistą" niczym jakąś boską ambrozją która im do gardeł prosto z Olimpu spłynęła.

I naprawdę pies drapał Farfała, ani ziębi mnie on ani grzeje. Mnie zastanowiło to wypominanie. Powiedzcie mi jedno: dlaczego na Farfała mówi się "były neonazista", za każdym razem bardziej akcentując to "neonazista" niż "były" a jeśli mówi się coś o Kwaśniewskim czy Millerze, to nie używa się słów "były komunista"?. Podkreśla się natomiast że jeden to były "były prezydent" a drugi to "były premier". Przecież w tym przypadku komunizm jest komunizmem czyli zbrodniczym systemem odpowiedzialnym za miliony ofiar zamordowanych bardziej lub mniej skrycie.

Natomiast neonazizm jako pokłosie zbrodniczego systemu nie jest odpowiedzialny za nic, mimo licznych pochwał nazizmu nie jest z nim tożsamy, wystarczy tylko wczytać się w jakieś dziecinnie łatwo dostępne źródła by wiedzieć, że neonaziści od wielu działań i poglądów Hitlera się odcinali, mimo że stawiali go sobie za wzór, jak niegdyś Kwaśniewski z Millerem za wzór stawiali sobie Lenina, Stalina i towarzysza Dzierżyńskiego. Poza tym są różnice między młodzieńczym zachłystywaniem się jakąś ideologią (choćby w ramach młodzieńczego buntu) a wiernym wysługiwaniem się zbrodniczemu systemowi w zamian za profity i stanowiska.

Tylko że dziś Farfał jest byłym neonazistą, natomiast Kwaśniewski z Millerem w mediach już nie funkcjonują ani jako obecni komuniści ani byli komuniści. Po prostu ich życiorysy pezetpeerowskie, komunistyczne, wyrastające ze zbrodniczego i ociekającego krwią systemu został wyczyszczone, wyrwane z korzeniami i nikt niczego nie ma im już do zarzucenia.

Farfał już tyle szczęścia nie ma, jako że jest niewygodny, stoi pewnym środowiskom poprzecznie w gardłach bo to on rządzi w TVP a nie oni, ostatnim bastionie który ani się jeszcze nie zlewakował ani nie splatformił. Jemu można z młodości wyciągnąć zdjęcie na którym robi "heil Hitler", jakby to było coś gorszego od "heil Dzierzyński" czy cmokania Stalina w tyłek jak to robili przez tyle lat Kwaśniewski z Millerem. Im jednak już nikt niczego nie wyciągnie, oni nie przeszkadzają w niczym. A kto nie przeciwko nam ten z nami, nie?

Piotr Cybulski

Udostępnij wpis

0 komentarzy do wpisu "W czym były neonazista jest gorszy od obecnych komunistów?"

Prześlij komentarz