5 września 2009

Jacek Vincent 'Dziura' Rostowski

monetyOstatnio byliśmy epatowani promiennymi twarzami premiera Tuska i ministra Rostowskiego, którzy to (przy wtórze chóru Grasia, Chlebowskiego i reszty PO) rozanielonymi do granic niemożliwości głosami łechtali nasze obolałe recesją uszy wieściami o dodatnim PKB. Jeden przez drugiego przechwalali własny rządowy sposób obrony przed kryzysem, z którego jak rozumiem ów dodatni wynik ma wynikać, jednocześnie wrzucając do prezydenckiego koszyczka kamyczek, jako że Lech Kaczyński miał zupełnie inną receptę na kryzys.

I wszystko byłoby fajnie gdyby nie wywiad... Rostowskiego. Ten udzielił właśnie Rzeczpospolitej wywiadu w którym ze stoickim spokojem przyznaje, że deficyt budżetowy w 2010 roku osiągnąć może nawet poziom... 52,2 miliarda złotych.

Ja naprawdę podziwiam takich ludzi którzy hiobowe wieści potrafią przekazywać tak, jakby co najmniej informowali nas o tym, że w lodówce skończył się wprawdzie żółty ser ale przecież nieopodal jest Żabka, Stonka i Biedronka i to jest pikuś (Pan Pikuś) zlecieć na dół i kupić. Pamiętam okres rządów AWS gdy ministrem finansów był Jarosław Bauc. To podczas jego rządów w resorcie powstała ta słynna "dziura Bauca" która miała różne rozmiary według różnych szacunków i wyliczeń ale w końcu stanęło to wszystko na poziomie 60 mld złotych. Ileż wtedy było rwania włosów z głowy i tarzania Bauca w błocie, nic dziwnego zresztą gdyż (przynajmniej jak dla mnie) 60 mld zł to ładny kawał grosza.

Teraz dziurę możemy mieć na poziomie ponad 52 mld zł, czyli druga dziura Bauca (bez 8 mld). I myślicie Państwo że to zasmuciło Rostowskiego i  ze to sprawi, iż (niczym wtedy Bauc) pożegna się ze stanowiskiem? Nie, idę o zakład że z wiecznie uśmiechniętą twarzą będzie przekonywał, że te 52 mld to i tak dobrze bo przecież jest kryzys, a i tak mamy dodatnie PKB, bo przecież w Zimbabwe pewnie mają większy deficyt i jakoś tam się ludzie nie wieszają, a w ogóle to i tak wina Prezydenta bo wetował i opozycji bo nic nie wie o finansach i przeszkadza.

I wiecie Państwo co? Znów znajdą się ludzie którzy mu uwierzą i dlatego nie będzie "dziury Rostowskiego" ani nawet "dziury Tusk". Będzie zapewne "dziura Prezydenta", w najgorszym razie "dziura PiS-u". Nieważne, że od samego początku mówiono, że tak to się skończy. Powtarzano, że ten rząd po prostu nie czyni żadnych cięć i oszczędności, on po prostu przesuwa wydatki i może teraz jest mniej i lepiej ale tylko dlatego, że zabrano z innego miejsca więc logika nakazuje że to tam musi być gorzej. Tam czyli w 2010 roku

Powiecie Państwo, że to wina kryzysu? No ja wiem, że w czasie kryzysu wszystko jest winą kryzysu, ale przyzwoitość nie pozwala tak tego argumentu bez końca eksploatować i na niego wszystkiego zwalać. Bauc zrobił dziurę na 60 mld ale raz, że wtedy gospodarowanie finansami jeszcze było w powijakach i daleko było im do poukładania i ustabilizowania a dwa, rząd AWS wprowadził niezwykle kosztowne reformy, stąd zwiększone koszty budżetowe. Ale przynajmniej było wiadomo, gdzie te pieniądze zostały utopione, abstrahując już od sensu i jakości reform. A jakie reformy wprowadził rząd PO-PSL? To zostawiam Państwa ocenia, przypominając jednocześnie, że komisja do spraw nacisków (raczej odcisków bo tym się chyba tylko zajmują) nie jest reformą, tak samo jak reformą nie jest przemianowanie biblioteki Prezesa Rady Ministrów na departament PR-owski, by Premier codziennie wiedział co mówić, co komu obiecać i co na kogo zwalić by nie zwalono na niego.

A gdzie zostały (zostaną) utopione pieniądze z przyszłorocznego budżetu w kwocie ponad 52 mld złotych? Być może w kampanii prezydenckiej obecnego Premiera, wszak rozdawnictwo (tak bardzo u nas związane z kampanią wyborczą) kosztuje. Ale zawsze przecież są tabuny bezradnych którym można zabrać i równie wielkie tabuny naiwnych, którym można wkręcić do głowy, że zabrać trzeba i że to wina nie nasza, tylko tych "tamtych". A poparcie coraz wyższe, a dziura coraz większa.

Piotr Cybulski

Fot. Marcin Solarz

Udostępnij wpis

0 komentarzy do wpisu "Jacek Vincent 'Dziura' Rostowski"

Prześlij komentarz